Gdy studiowaliśmy listę startową zarówno skoku o tyczce w męskim wydaniu, jak i kobiecym, a także pchnięcia kulą panów na pewno ostrzyliśmy sobie zęby na większe emocje. Tymczasem walka o zwycięstwa w poszczególnych konkurencjach skończyła się szybciej niż sądziliśmy. We wszystkich trzech rywalizacjach zwycięzcy dominowali nad konkurentami.

W skoku o tyczce kobiet zwyciężyła, co nie jest niespodzianką, Jelena Isinbajewa. Wystarczył do tego jeden udany skok na wysokości 4.68 m. “Caryca tyczki” pokazała, że nawet gdy nie ma ustabilizowanej formy, to i tak trudno ją pokonać. Anna Rogowska pokazała, że nad wysokością 4,60 m potrafi przelecieć, wykorzystując niezwykle dynamiczny rozbieg. Gdyby bardziej umiała wykorzystać elastyczność tyczki przez poprawienie techniki skoku rekordy Isinbajewej byłyby zagrożone.

W męskiej tyczce Łukasz Michalski odniósł pewne zwycięstwo. Można powiedzieć, że zwycięstwo było pod jego kontrolą, będąc od rywali lepszym o “jedną wysokość”. Skakanie mistrza świata Pawła Wojciechowskiego można potraktować jako kolejny etap jego oswajania się z tyczką po odniesieniu całkiem niedawno kontuzji, kiedy to dostał od niej nieźle po głowie. Szkoda, że to “poskramianie” tyczki przypadło akurat na zawody w Bydgoszczy wobec 5 tys. kibiców. W każdym razie treningowy wynik 5.20 m odbiega od możliwości mistrza, ale na pewno jeszcze kilka zawodów i Wojciechowski powróci do lotów znacznie wyższych.

W pchnięciu kulą po “spokojnym” konkursie wygrał Tomasz Majewski. 0 ponad 1 metr nie sprawdziły się buńczuczne zapowiedzi Reese’a Hoffy, który nie stanął nawet na podium. Jednak wygrana Polaka nad dwoma utytułowanymi Amerykanami musi cieszyć.

Po zawodach zawsze można powiedzieć, że należało się spodziewać takiego ich przebiegu. Nie było wielkich wyników, ani zaciętej walki, bo przecież najwięksi mistrzowie teraz przygotowują się do startu w letniej olimpiadzie i temu podporządkowany jest ich treningowy cykl. Do Bydgoszczy przyjechali, zbaczając z tego marszu, sprawdzić aktualną formę (Jelena Isinbajewa była z niej wyraźnie zadowolona), spopularyzować lekką atletykę, sprawić frajdę kibicom i ruszać dalej, bo na horyzoncie już coraz wyraźniej widać Londyn.

Fotoreportaż z zawodów: TUTAJ

WYNIKI PEDRO’S CUP:

skok o tyczce mężczyzn
1. Łukasz Michalski (Polska) 5.72 m

2. Jan Kudlicka (Czechy) 5.60 m

3. Steven Lewis (W. Brytania) 5,60 m

4. Karsten Dilla (Niemcy) 5,60 m

skok o tyczce kobiet
1. Isinbajewa (Rosja) 4,68 m

2. Holly Bleasdale (W. Brytania) 4,68 m

3. Anna Rogowska (Polska) 4,60 m

7. Moniak Pyrek (Polska) 4,40 m

pchnięcie kulą
1. Tomasz Majewski (Polska) 21,05 m

2. Christina Cantwell (USA) 20,96 m

3. Marco Fortes (Portugalia) 20,77 m

4. Reese Hoffa (USA) 20,61 m