Symbolem studenckiego święta w Bydgoszczy jest Blokada Łużyka. Wczoraj studenci pomiędzy akademikami Romek i Atomek przy ul. Łużyckiej zgromadzili się na “zielonej trawce”, grillując, słuchając muzyki, rozkoszując się beztroską. Powszechna była swojska i bezpośrednia atmosfera. Na chłodną aurę najlepsza była gorąca kiełbaska i zimne piwko.
Była to taka podwórkowa przygrywka do głównych imprez, które zaczną się dzisiaj na placu przy “Łuczniczce”. O godz. 22 prezydent Rafał Bruski przekaże studentom klucze do bram miasta.
O tym, że nastał czas juwenaliów wiedzą już wszyscy kierowcy. Nie sposób nie natrafić, podczas postojów przy skrzyżowaniach w oczekiwaniu na zapalenie się zielonego światła, kwestujacych studentów. Większość wprost komunikuje swoje rozrywkowe potrzeby, ale niektórzy przedstawiają bardziej ambitne plany ekonomiczne, związane z zebraną gotówką z datków. Szczególną akceptację mogła budzić zapobiegliwość jednego z ciułających, który deklarował, że zebrane datki przeznaczy na… emeryturę, bo na ZUS nie liczy, o czym możemy się przekonać: TUTAJ