W międzynarodowych zawodach bolidów elektrycznych Greenpower Polska bydgoscy studenci zadebiutowali w tym roku i zajęli szóste miejsce.
Czy szóste miejsce to powód do dumy? - To duży sukces - nie ma wątpliwości dr inż. Tomasz Kałaczyński, opiekun koła naukowego Fanów Motoryzacji, którego członkowie wzięli udział w międzynarodowych zawodach bolidów elektrycznych Greenpower Polska i uplasowali się na szóstym miejscu. - Ich był pomysł, ich wykonanie, ich testy eksploatacyjne - wylicza zasługi studentów VI semestru Wydziału Inżynierii Mechanicznej dr Kałaczyński.
Zawody Greenpower narodziły się w Anglii. Najpierw ścigały się pojazdy elektryczne skonstruowane przez brytyjską młodzież. Obecnie w wyścigach biorą udział drużyny z całego świata. W 2014 roku studenci Politechniki Śląskiej założyli fundację Greenpower Polska, która organizuje zawody na terenie naszego kraju.
- Pomysł skonstruowania bolidu zrodził się w zeszłym roku, a przetarcie przed zawodami międzynarodowymi miało miejsce w czerwcu tego roku. Nasza załoga wystartowała w wyścigu bolidów elektrycznych na bydgoskim kartodromie i zajęła pierwsze miejsce w kategorii F24+ - relacjonuje opiekun koła naukowego Fanów Motoryzacji. W ten sposób bydgoscy studenci zakwalifikowali się do udziału w zawodach „Ekoligi”.
Zmagania w ramach Greenpower, czyli „Ekoligi”, toczą się w Polsce na najwyższej klasy torze wyścigowym w kraju – Torze Poznań. „Pętla o długości ponad 4 km pozwala na osiągnięcie znacznych prędkości, gwarantujących odpowiednią dawkę adrenaliny w trakcie rywalizacji zawodników, a także daje pole do popisu dla młodych inżynierów w aspekcie obrania optymalnej strategii poruszania się po torze” – zachwala na swojej stronie walory poznańskiego toru fundacja Greenpower Polska .
Strategia poruszania się po torze jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest zaprojektowanie i zbudowanie bolidu, który będzie w stanie pokonać inne pojazdy. Szanse uczestnicy zawodów mają równe. Wszystkie startujące drużyny zobowiązane są do korzystania z tego samego silnika i akumulatorów. Od talentu i kreatywności młodych inżynierów zależy, czy znajdą sposoby polepszenia parametrów budowanych przez siebie bolidów.
"Szczególne podziękowania kierujemy w stronę Dziekana Wydziału Inżynierii Mechanicznej prof. dr. hab. inż. Janusza Semprucha, za wsparcie finansowe, życzliwość i aktywne wpieranie naszej drużyny podczas wyścigów" - napisali młodzi inżynierowie na stronie WIM, co zdaje się świadczyć o tym, że wybudowanie bolidu wymagało nie tylko pomysłowości, ale także pieniędzy.
W zawodach w Poznaniu, w dniach 23-24 września, wystartowała załoga UTP, w składzie której znaleźli się konstruktorzy bolidu: Szymon Bełza, Mateusz Kurkowski, Mateusz Skrzeszewski i Dorian Żuchowski. Kierowcą była Dominika Płaczek, bo…ważyła mniej od kolegów. - Gdzieś redukcję masy musieliśmy złapać - śmieje się Tomasz Kałaczyński.
Autorami zdjęć są członkowie zespołu, który pojechał na zawody w Poznaniu.