Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie prowadzonej przez kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, dotyczącej grupy dilerów narkotykowych. Wszystko miało swój początek w nocy z 14 na 15 stycznia. Wtedy na podstawie policyjnych ustaleń, straż graniczna w okolicach Krosna Odrzańskiego, w województwie lubuskim na gorącym uczynku zatrzymała mężczyznę (29 l.) i kobietę (23 l.). W mercedesie, którym podróżowała para funkcjonariusze znaleźli w bagażniku, w specjalnie do tego przystosowanej butli gazowej 1,5 kg, jak wykazały ekspertyzy, marihuany oraz 1 kg amfetaminy. Sprawę przejęli kryminalni z Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy.
Kolejne zbierane przez policjantów dowody i uzyskiwane informacje pozwoliły na zatrzymanie jeszcze 4 osób: dwóch bydgoszczan w wieku 34 l. i 25 l., a także 22-latka i 24-latkę oboje z województwa lubuskiego. Jak ustalili śledczy, szlak przemytniczy wiódł z Holandii do Polski i do Włoch. W sumie kryminalni udowodnili zatrzymanym 6 transportów około 13 kg marihuany i 1 kg amfetaminy. Pięciorgu z nich (czterem mężczyznom oraz 23-latce) na podstawie zgromadzonych przez kryminalnych dowodów prokurator przedstawił zarzuty udziału w zorganizowanym związku przestępczym oraz przywozu i wywozu wewnątrzwspólnotowego znacznej ilości środków odurzających. Oznacza to, że za kratkami mogą spędzić do 15 lat, ale nie mniej niż 3 lata. Mieszkanka województwa lubuskiego natomiast odpowie za złamanie art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii tj. wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Tylko z zabezpieczonych w połowie stycznia narkotyków, mogło trafić na czarny rynek ponad 12,5 tys. porcji marihuany wartej co najmniej 21 tys. zł. Z amfetaminy natomiast blisko 1000 porcji na kwotę prawie 9 tys. zł.
Na poczet przyszłych kar kryminalni zabezpieczyli 2 samochody należące do grupy oraz blisko 4000 zł.