Wojciech Sumliński jest dziennikarzem, pracował w “Życiu”, “Gazecie Polskiej” i “Wprost”, aktualnie jest redaktorem naczelnym “Tygodnika Podlaskiego”, współpracuje z “Frondą”, znany w przeszłości z licznych reportaży i programów w TVP: “Oblicza prawdy” o dzialalności SB i magazynu śledczego “30 minut”, zajmował się tajnymi operacjami SB, a szczególnie poświęcił się rozwikłaniu zagadki śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, w której to sprawie, jak powiedział, śledztwo toczy się do dzisiaj.
Podczas spotkania Wojciech Sumliński promował swoją książkę “Z mocy bezprawia. Thriller, który napisało życie”. Książka jest opowieścią o wielomiesięcznej inwigilacji dziennikarza, jego rodziny i przyjaciół przez służby specjalne III RP.
- Autor opisuje to wszystko, co jest najgorsze i związane jest z III RP. Początki interesów agentów SB, którzy wkraczają w biznes, rodzenia się mafii, patologii na styku polityki i biznesu – przedstawił Sumlińskiego Łukasz Schreiber, prowadzący wraz z Markiem Gralikiem spotkanie. – Gdyby taka sytuacja miała miejsce w innym kraju na Zachodzie, gdyby dziennikarz był poddany takiej inwigilacji, gdyby potem napisał taką świetną książkę – to ona odbiłaby się wielkim echem, a może już na jej podstawie mielibyśmy film nakręcony. Ale to że w Polsce nie jest tak, jak wszędzie, to wiemy. Cytując klasyka: “Polska to dziki kraj” – dodał.
Wojciech Sumliński uważa Bydgoszcz za miejsce szczególne, gdzie ks. Jerzy Popiełuszko odprawił swoją ostatnią Mszę św. przed jego, do dziś osnutym tajemnicą, zamordowaniem. – Śledztwo w tej sprawie ciągle trwa – powiedział. – Nigdy nie zajmowałem się sensacją, bardziej chodziło mi o odkrywanie prawdy. Potem okazało się, że mogą z tego wyniknąć różne konsekwencje, nie do końca dobre dla mojej rodziny – dodał.
Podczas spotkania Sumliński opowiadał o swoich licznych dziennikarskich śledztwach, prokuratorze Andrzeju Witkowskim, dwukrotnie odsuwanym od prowadzenia śledztwa w sprawie zamordowania ks. Popiełuszki, o wytoczonych mu procesach karnych i cywilnych, aresztowaniach i bezpodstawnych oskarżeniach, zaszczuwaniu jego i jego rodziny. – Chcę pokazać na swoim przykładzie, jak wygląda wolna Polska. Nie dzieje się dobrze. Polska nie jest państwem prawa – zakomunikował.
Na spotkanie z dziennikarzem przyszło ponad 100 osób. Zostało zorganizowane przez Klub Prawicy Bydgoskiej, związany z Prawem i Sprawiedliwością.