Po gruntownym odnowieniu oblicza parku im. Jana Kochanowskiego przyszła kolej na stojący przy nim szalet. O ile parku nie trzeba było rewitalizować, bo żył swoim niespiesznym życiem, o tyle szalet bezwzględnie wymagał rewitalizacji. Bez strachu zaglądały tam szczury bądź inne żyjątka ludzi nieprzypominające, a nie takim wizytom szalet miał służyć.

Przywrócić ma go do życia gruntowna modernizacja. Nastąpi całkowita wymiana stolarki posadzek, tynków, okładzin oraz izolacji. Usunięte zostaną otaczające budynek betonowe gazony, a murki attykowe będą wyższe niż obecnie. Ściany zostaną pomalowane na kolor szary i otoczone pergolami w kolorze ciemnego brązu. Szalet będzie dostosowany dla osób niepełnosprawnych.

Rewitalizacja pochłonie ok. 468 tys. zł.