Międzynarodowa Szkoła NATO prowadzona przez Uniwersytet Kazimierza Wielkiego usytuowana jest na Błoniu w obiekcie po byłym młodzieżowym domu kultury. Niewielki obiekt ogranicza możliwości rozwoju szkoły. Szkoła dysponuje 120 miejscami, a uczy się w niej już 111 uczniów, głównie dzieci przebywających w Bydgoszczy oficerów NATO.
UKW, zamierzając rozwijać szkołę, wystąpił do władz miasta o przekazanie większego budynku. Ratusz zaoferował uczelni obiekt po byłym internacie technikum budowlanego przy ul. Pestalozziego. Budynek wymaga jednak gruntownego remontu i ogromnych nakładów finansowych. To doprowadziło do zadziwiającej sytuacji. Radni skrytykowali zamiar władz uniwersyteckich lokalizowania międzynarodowej szkoły w zdewastowanym obiekcie.
O znalezienie lepszej lokalizacji dla szkoły zaapelował Jacek Bukowski (SLD). Jeszcze ostrzej zareagował Marek Gralik (PiS), który orzekł, że “UKW nie poradzi sobie z zagospodarowaniem budynku i zwróci go miastu, a szkoła dalej będzie na Gałczyńskiego”. – Nieraz trzeba bronić samobójcę przed samym sobą – ocenił postępowanie uniwersyteckich władz. Uznał, że uniwersytet nie ma pieniędzy na remont budynku i że swoją aktywność powinien skupić na zdobywaniu kolejnych uprawnień do nadawania stopni naukowych. Przewodniczący rady Roman Jasiakiewicz też dziwił się, że UKW “chce wziąć taką ruinę”.
Wniosku rektora UKW broniła Barbara Kozber (MdP). – Władze uczelni wiedzą, co robią – powiedziała. Natomiast zastępca prezydenta Jan Szopiński, wyjaśnił, że w nowej lokalizacji UKW prowadzić będzie szkołę, a w dotychczasowej jej siedzibie na Błoniu – międzynarodowe przedszkole. Przestrzegł przed brakiem decyzji, który może zagrozić istnieniu placówki tak jak miało to miejsce kilka lat wcześniej.
Prorektor ds. Finansów i Rozwoju UKW dr hab. Piotr Malinowski przyznał, że prowadzenie szkoły NATO nie jest pierwszoplanowym celem uniwersytetu. Zauważył jednak, że rolą uniwersytetu jest troska o interes miasta. – Bylibyśmy zachwyceni, gdyby budynek był lepszy. Dziękujemy radnemu Gralikowi za troskę i ostrzeżenie przed samym sobą, ale myślę, że damy radę. Osiągniemy cel, choć może pójdzie to wolniej – poinformował radnych. Kanclerz UKW Arkadiusz Słowiński poinformował, że Ministerstwo Edukacji na szkołę co roku przekazuje 1 mln zł. Uczęszczają do niej również dzieci mieszkańców Bydgoszczy, choć miesięczne czesne wynosi 900 zł. – Drugiej takiej szkoły nie ma w całej Polsce. Uczy na najwyższym poziomie, a świadectwo szkoły ważne jest wszędzie – stwierdził. – Odbudowa tego budynku kosztować będzie 7,5 mln zł. Powinniśmy do końca 2015 r. wszystkie prace zakończyć. Mamy weryfikacje i pozytywne opinie instytucji wojskowych – argumentował.
Ostatecznie radni zgodzili się na darowiznę i uchwała została podjęta. Tylko 1 radny głosował przeciw, 24 było za.