Kamienica przy pl. Wolności 1 jest wyjątkowo okazała. Powstała pod koniec XIX stulecia według projektu Józefa Święcickiego. Jest zaliczana, obok hotelu pod Orłem i kamienicy na rogu Gdańskiej i Cieszkowskiego, do trzech najbardziej udanych dzieł słynnego bydgoskiego budowniczego. Utrzymany w stylu neobarokowym budynek przyciąga wzrok wyjątkowo bogato zdobioną elewacją.

Niedawno kamienica została gruntownie odnowiona. Remont kosztował ok. 350 tys. zł. Na tej pięknie odnowionej elewacji zawisł szyld biura poselskiego Teresy Piotrowskiej. Schludny, ale kompletnie odbiegający od stylu budynku. Kłuł w oczy. Stanowił estetyczny dysonans.

W marcu tego roku opublikowaliśmy tekst pt. ?Piotrowska i Kobiak w jednym stoją domu?. Apelowaliśmy w nim do plastyka miejskiego, żeby poprosił panią minister, aby wzięła przykład z sąsiada z pierwszego piętra. Szyld biura senatora Andrzeja Kobiaka znakomicie komponował się z otoczeniem. Cieszył oko. Był wysmakowany do najdrobniejszego detalu.

Teresa Piotrowska kierowała wówczas Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i nie miała czasu na takie drobiazgi jak szyld biura. Po wyborach parlamentarnych sytuacja uległa zmianie. Z wielką radością informujemy, że obecnie szyldowi niczego nie można zarzucić.

Mamy jeszcze jedną prośbę do plastyka miejskiego, związaną z kamienicą na rogu pl. Wolności i Gdańskiej. Niech sprawi, żeby szyld Rady Osiedla Śródmieścia, który bardziej pasuje do jakiegoś pawilonu niż zabytkowego budynku, też się przeistoczył w estetyczną tablicę informacyjną.