Dominantą placu Piastowskiego jest kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kiedy w 1910 roku zaczęła się jego budowa, od dawna stała już większość budynków otaczających plac. Najstarszy, z numerem 2, pochodzi z 1872 roku, ale większość wybudowana została w latach 80. i 90. dziewiętnastego wieku.
Właśnie zakończył się remont prywatnej kamienicy stojącej na rogu pl. Piastowskiego i Wileńskiej. Znajduje się w niej 11 mieszkań o powierzchni 70-80 m kw. i wysokości 3,4 m. Na samym rogu jest wejście do lokalu użytkowego. Najpierw był tutaj sklep spożywczy, teraz czynny jest kolejny bar. – Długo były lody. Pani Zofia sama je robiła. Kiedy przyszły lata 90. i kapitalizm, nie wytrzymała konkurencji – opowiada jeden z mieszkańców.
Ponieważ miejsce jest historyczne, na części chodnika zachowano historyczny bruk. Kobiety tamtędy nie mogą przechodzić, bo obcas się klinuje między kocimi łbami. – Ciekawa rzecz, kiedy deweloper postawił nowy budynek przy Wileńskiej, miasto od razu wyłożyło chodnik równą kostkę. Nikt się nie przejmował, że znika historyczny bruk – złoszczą się mieszkańcy domów przy placu Piastowskim.
- Ale kiedy przebywałem za granicą, to nawet za tym brukiem tęskniłem – śmieje się współwłaściciel kamienicy z numerem 11.