Media i mieszkańcy nie są zapraszani na uroczystości związane z upamiętnieniem miejsc w Bydgoszczy, gdzie mieszkał słynny kryptolog, specjalnymi tablicami, bo takie uroczystości się nie odbywają.
W czerwcu 2014 roku odbyła się uroczystość związana z odsłonięciem na domu przy ul. Królowej Jadwigi 10, gdzie mieszkał Jerzy Sulima-Kamiński, pamiątkowej tablicy. Okolicznościowe przemówienie wygłosił ówczesny przewodniczący rady miasta. Był bukiet kwiatów w kolorach bydgoskiej flagi, uroczyste odsłonięcie tablicy, którego dokonała żona pisarza. W uroczystości uczestniczyli radni wszystkich opcji, odpowiedzialni za kulturę w mieście urzędnicy, przedstawiciele mediów bydgoskich, a oprócz żony także córka i wnuczka zmarłego w 2002 roku pisarza.
Na kamienicy przy Gdańskiej 10 w sposób niezauważalny dla mieszkańców pojawiła się niedawno tablica informująca, że w domu tym mieszkał Marian Rejewski. Nie towarzyszyła temu wydarzeniu najskromniejsza nawet oprawa. - Pani Janina Sylwestrzak, córka Mariana Rejewskiego ode mnie dowiedziała się o tej tablicy. Nikt jej nie zawiadomił ani nie zaprosił – relacjonuje dr Krzysztof Osiński z bydgoskiego IPN. On też nie został powiadomiony, chociaż jest autorem napisu na tablicy wiszącej koło obskurnego wejścia do kina „Pomorzanin”.
Jak ustaliliśmy, na pomysł uczczenia wybitnego bydgoszczanina tablicami na domach, w których mieszkał przy Wileńskiej, Dworcowej i Gdańskiej wpadli uczniowie VII LO podczas burzy mózgów poprzedzającej Rok Rejewskiego. Potem z niewiadomych względów przez dwa lata gotowe tablice czekały w ratuszu na przymocowanie do ścian trzech bydgoskich kamienic.
I nagle zawisła tablica, na dodatek tylko na domu przy Gdańskiej 10. Do Urzędu Miasta skierowaliśmy dwa pytania: Kto i kiedy ją powiesił? Dlaczego nikt nie został powiadomiony? - Tablica zawisła, kolejna zawiśnie niebawem (na ul. Dworcowej) – tablice są elementami ścieżki edukacyjnej, dlatego inauguracja odbędzie się we wrześniu, z udziałem uczniów szkół – wyjaśniła Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta. Do tej lakonicznej informacji dołączyła tekst ze strony miejskiej pt. „W rocznicę urodzin kryptologa”, który dorzuca nowe wiadomości:
„Kilka dni temu kolejna tablica poświęcona wybitnemu kryptologowi została wmurowana w ścianę budynku przy ul. Gdańskiej 10. Tam Rejewski mieszkał w latach 1962-69 i tam właśnie dokładnie 50 lat spisał swoje wspomnienia. W 1967 r. przeszedł na emeryturę, a dwa lata później przeprowadził się do Warszawy, gdzie mieszkała jego córka, Janina.
W najbliższych dniach kolejna tablica upamiętniająca Rejewskiego pojawi się na budynku przy ul. Dworcowej 10, gdzie również mieszkał. (…) Natomiast na początku roku szkolnego w Zespole Szkół nr 24 (ul. Puszczykowa), któremu patronuje Marian Rejewski, odsłonięta zostanie tablica, która wraz z wszystkimi wymienionymi wcześniej miejscami utworzy ścieżkę edukacyjną dla uczniów i turystów.”
Nasza ciekawość nie została jednak całkowicie zaspokojona. Ciągle nie wiemy, dlaczego dwa lata urzędnicy ratuszowi czekali na przytwierdzenie gotowych tablic. Dlaczego są one traktowane jak zwykłe szyldy uliczne i nie towarzyszy im uroczystość odsłonięcia? Marian Rejewski zasługuje chyba na taki sam szacunek władz Bydgoszczy jak Jerzy Sulima-Kamiński.