Tadeusz Zwiefka na samym wstępie wykładu zapowiedział, że mówić będzie o “najważniejszych problemach, z jakimi boryka się europejska wspólnota, jakie ma do rozwiązania nasz kraj i o decyzji, którą nasz kraj będzie zobligowany podjąć, ponieważ skutki tej decyzji będą odczuwalne przez kolejne dziesięciolecia”. Europoseł Zwiefka miał w tym przypadku na myśli przystąpienie Polski do strefy euro.

Zanim Polska tę decyzję podejmie należy, zdaniem europarlamentarzysty, odpowiedzieć sobie na trzy zasadnicze pytania: kim chcemy być w Unii, w jakiej chcemy być Unii i czym ma się stać Unia Europejska.

Zanim Tadeusz Zwiefka udzielił odpowiedzi przedstawił zgromadzonej młodzieży skróconą historię Unii Europejskiej. Stwierdził, że głównym impulsem dla jej utworzenia była “chęć zapobieżenia sytuacji, która doprowadziła do wybuchu najkrwawszej z wojen, czyli II wojny światowej i stworzenie nowego ładu politycznego, gospodarczego i społecznego. Wskazał następnie na ojców założycieli Unii, Jeana Monneta, Roberta Schumana, Konrada Adenauera, Alcide’a de Gasperi. Wyliczając kolejne traktaty, które w ramach procesów zjednoczeniowych zawierały państwa europejskie, największą uwagę skupił na traktacie z Maastricht, który wszedł w życie w 1993 r. i przyniósł “rewolucyjne zmiany w kwestii myślenia”, zwłaszcza dotyczące wspólnej waluty i zniesienia granic wewnętrznych.

Szczególną uwagę Tadeusz Zwiefka zwrócił na atmosferę, która 10 lat później zaistniała w Polsce podczas debaty przed podjęciem przez Polaków decyzji o przystąpieniu naszego kraju do UE. – Była to bardzo gorąca i mądra debata – stwierdził. Skupił się na tych, którzy mówili, by nie wstępować do UE. – Politycy skrajnie prawicowych partii, ale także z umiarkowanej prawicy głosili, że Polska przestanie być niepodległym krajem, że dyktat Moskwy zostanie zastąpiony brukselskim, że przyjdą Niemcy i zabiorą wszystko, co ich, że słaba, rachityczna gospodarka polska zostanie zniszczona, słowem: my Polacy zostaniemy ubezwłasnowolnieni. Takie były argumenty przeciwników przystąpienia Polski do UE – powiedział. – Nie mówiąc o tym, że polska kultura, tradycja i polski język zostaną zapomniane – dodał. Po czym stwierdził, że większość Polaków zdecydowała o przystąpieniu Polski do Unii.

Europoseł Tadeusz Zwiefka dokonał następnie bilansu obecności Polski w UE. Wypada ona ze wszech miar pozytywnie. – Analitycy UE wskazują, że Polska wykorzystuje fundusze UE w najlepszy z możliwych sposobów. Tak jak żaden inny kraj wcześniej ich nie wykorzystał. Mówi się: bierzcie przykład z Polski, jak wykorzystać pieniądze z UE – relacjonował z satysfakcją.

Dalszą część wykładu Tadeusz Zwiefka poświęcił głównie unii walutowej. – Spotkałem się na debacie w Radiu PiK z innymi politykami i oni mówili, że decyzja o przystąpieniu do wspólnej waluty nie została podjęta. Mówię do was, przynajmniej wy bądźcie wyedukowani! W referendum akcesyjnym decydowaliśmy o przystąpieniu do UE, podpisaliśmy traktat akcesyjny i zdecydowaliśmy o przyjęciu całego acquis communautaire, czyli całego dorobku prawnego Unii, wszystkich przepisów, które w Unii obowiązują i dlatego trwa olbrzymia praca legislacyjna w parlamencie. Podpisując traktat akcesyjny, nie podpisaliśmy żadnej klauzuli, tak jak Wielka Brytania, Szwecja i Dania, które podpisując traktat z Maastricht wyraźnie zaznaczyły, że nie przystępują do unii walutowej. To jest proste, dla każdego prawnika nie ma z tym żadnego problemu – obwieścił.

- Polska powinna przystąpić do strefy euro – powiedział i zaznaczył: – Nie chcemy przystępować do mechanizmu, który zgrzyta i jest źle naoliwiony. On będzie jednak niebawem dobrze funkcjonować.

Z przyjęciem waluty euro jest jednak jeden problem. Złoty jako waluta zapisany jest w polskiej konstytucji, a do zmiany konstytucji trzeba mieć większość kwalifikowaną. – Dlatego w Polsce potrzebna jest wielka debata przekonująca do sensowności przystąpienia do strefy euro. Znowu będziemy mieć do czynienia z litanią zagrożeń, tak samo jak w 2003 r., gdy decydowaliśmy o przystąpieniu do UE. To jest zadanie, które stoi przed Polską. Tę decyzję podejmiemy wszyscy razem. Będzie skutkowała na dziesięciolecia. Jeśli popełnimy błąd teraz, ten błąd będzie skutkował na kolejne 20-30 lat. Jeśli podejmiemy dobrą decyzję to skutki chwalebne, pozytywne będą także miały miejsce przez kolejne dziesięciolecia – zakończył wykład Tadeusz Zwiefka.

Młodzi mieli jedno pytanie do europosła: Jakie będą skutki dla kieszeni Polaków? Czy będzie to korzystne?

- Czy w jakimkolwiek kraju, poza Niemcami, było drożej? Nikt o tym nie słyszał. Starsi ludzie na spotkaniach pytają mnie, czy będzie drożej. Ja mam 1000 zł emerytury – mówi do mnie mężczyzna. Mam zatem dostać tylko 250 euro. Odpowiadam. Ważne, co można kupić, to jest najważniejsze. Jeśli coś na przykład kosztuje 4 zł, będzie kosztować 1 euro – wyjaśnił europoseł na zakończenie.