Dużo emocji wywołała wiadomość, że Konrad Mikołajski został wiceprezesem spółki KPEC.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości skwapliwie wykorzystują od tego czasu każdą okazję, by przypomnieć o tej nominacji. Dostali prezent na tacy. Mogą teraz głosić wszem i wobec, że prezydent Bruski, który jednocześnie kieruje bydgoską Platformą Obywatelską, nagrodził członka tej partii dobrze płatną posadą za to, że wykończył ZACHEM.
Na funkcję członka zarządu KPEC-u został Mikołajski powołany w listopadzie minionego roku. W ciągu 30 dni powinien złożyć oświadczenie majątkowe. Do dzisiaj nie ma go jednak w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Bydgoszcz, gdzie znajdują się oświadczenia wszystkich osób ustawo zobligowanych do ujawnienia swojego stanu posiadania.
W Urzędzie Miasta odesłano nas do Zespołu Kontroli, który zajmuje się m. in. przygotowywaniem informacji przeznaczonych do publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej. Jego koordynator, Sławomir Bodak, poinformował nas, że oświadczenie majątkowe Konrada Mikołajskiego nie znajduje się i nie znajdzie się w BiP-ie, ponieważ miasto Bydgoszcz nie jest stuprocentowym udziałowcem spółki KPEC.
Wpadliśmy w osłupienie. Ratusz uważa za komunalne jedynie te spółki, w których posiada 100 proc. udziałów?! To przecież by oznaczało, że Radosław Osuch nie jest właścicielem WKS Zawisza, gdyż posiada jedynie 95 procent akcji tej spółki akcyjnej.
Na mocy art. 24h ustawy o samorządzie gminnym do składania oświadczeń majątkowych obowiązani są: radny, prezydent miasta, zastępca prezydenta miasta, sekretarz miasta, skarbnik miasta, kierownik jednostki organizacyjnej miasta, osoba zarządzająca i członek organu zarządzającego gminną osobą prawną oraz osoba wydająca decyzje administracyjne w imieniu prezydenta miasta. Warunkiem posiadania przez dany podmiot statusu gminnej osoby prawnej jest majątkowe powiązanie z gminą, zapewniające gminie wpływ na mienie tych podmiotów.
W Komunalnym Przedsiębiorstwie Energii Cieplnej posiada Bydgoszcz 88,89 proc. udziałów. Ma zatem wpływ na tę spółkę, czy nie ma? Naszym zdaniem, ma wpływ decydujący, o czym najlepiej świadczy fakt, że to prezydent Bydgoszczy ustala, kto będzie zasiadał we władzach tej firmy. Przedsiębiorstwo, które nazywa się komunalne, zgodnie z wykładnią Ratusza, komunalnym nie jest. Dlatego, zdaniem władz Bydgoszczy, członkowie zarządu KPEC-u nie muszą składać oświadczeń majątkowych.
Z tego prostego powodu majątek Konrada Mikołajskiego jest tajny. Bydgoszczanie nie mogą się dowiedzieć, ile zarobił, przyczyniając się do upadku ZACHEM-u.