Mieszkańcy ulicy Bagiennej poprosili nas o interwencję. Jednak na razie pogoda uniemożliwia drogowcom zajęcie się bagnem na Bagiennej.

- Mieszkamy w Bydgoszczy od lat 60, od kilku lat mamy kanalizacje wodę i gaz.  Największy problem jednak  mamy z drogą,  która łączy się z ul. Dąbrowa oraz ul. Rozłogi, a nazwa się nomen omen Bagienna,  długości ok. 120 metrów. Wystarczy jedna wielka ulewa, a my mieszkańcy tej ulicy toniemy w błocie ? napisali bydgoszczanie z osiedla Glinki-Rupienica i poprosili nas o interwencję.

Jak się okazało, zgodnie z rocznym harmonogramem profilowania ulic gruntowych, właśnie jutro powinna się pojawić na ul. Bagiennej ekipa i wyrównać nawierzchnię drogi. Jednak się nie pojawi. - Na tę chwilę nie możemy nawet zareagować awaryjnie, ponieważ przez padające deszcze utrzymują się zastoiska wody, a do tego grunt jest bardzo rozmokły. W takich warunkach pogodowych efekty równania znikają już po kilku dniach. Natychmiast, jak poprawią się warunki pogodowe, przestanie padać deszcz, wracamy do profilowania nawierzchni gruntowych ? zapewnia Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP.

Mieszkające przy Bagiennej osoby nie mogą liczyć na utwardzenie drogi w najbliższych latach. - W trym roku rozpoczynamy budowy ulic gruntowych, które zyskały  powyżej 13 punktów -  informuje Krzysztof Kosiedowski. Bagiennej przyznano tylko 8 punktów.