Wczoraj teren powiatu nakielskiego patrolowali wspólnie policjanci referatu ruchu drogowego z Nakła z mundurowymi z bydgoskich oddziałów prewencji.

Jeden z patroli, w składzie sierż. szt. Karol Sarnowski z Nakła oraz st. post. Rafał Chmielewski z Bydgoszczy, uratował od spalenia mieszkańca gminy Kcynia. Policjanci patrolując kcyńskie ulice zauważyli biegnącego ul. 22 Stycznia i machającego rękoma mężczyznę. Mundurowi zatrzymali radiowóz i od przerażonego mężczyzny dowiedzieli się, że wybuchł pożar w znajdującym się kilkanaście metrów dalej pustostanie, a w środku jest człowiek.

Policjanci bez zwłoki pobiegli do zabudowań, w międzyczasie prosząc dyżurnego o skierowanie na miejsce straży pożarnej i pogotowia. Nim służby dotarły na miejsce, mundurowi weszli do palącego się budynku i w kłębach dymu oraz ognia znaleźli 45-latka pod zajętą już ogniem kołdrą. Mężczyzna nie chciał współpracować z policjantami i wyjść z budynku, dlatego został z niego wyniesiony. To on prawdopodobnie spowodował pożar, chcąc w ten sposób targnąć się na swoje życie.

- Dzięki szybkim i zdecydowanym działaniom policjantów, mieszkaniec gminy Kcynia nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Z uwagi na stan psychiczny został przekazany przybyłym na miejsce służbom medycznym. Mężczyzna w chwili zdarzenia miał w organizmie ponad promil alkoholu. Okoliczności zdarzenia wyjaśniać będą, w prowadzonym pod nadzorem prokuratora postępowaniu, kcyńscy policjanci – informuje mł. asp. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy KPP Nakło nad Notecią.