Gościliśmy tu przecież tych dwoje wielkich twórców teatralnych: Ewelinę Marciniak i Michała Buszewicza! Sami, we własnych osobach, chodzili naszymi ulicami. Już było wiadomo, że wielcy, bo tak podała ?Krytyka Polityczna? i ?Gazeta Wyborcza?.

Dziś o nich mówi cała Polska! Minister Gliński cedzi słowa, jakby trafił na karaluchy w Hiltonie. Obrońcy wolności słowa otwierają usta jakby chcieli przyjąć w te usteczka nie wiadomo co. Słowem cała Polska żyje dziś nie głodującymi dzieciakami, ale wielkimi dokonaniami Teatru Polskiego we Wrocławiu i jego wielkimi twórcami: Eweliną Marciniak, Michałem Buszewiczem oraz prostytutkami zaproszonymi do zagrania tego, czego grać nie muszą, ino wystarczy, że odtworzą to, co umieją najlepiej.

A my, gamonie bydgoskie, nic. A powtarzam. Byli tu. Ewelina i Michał. Byli. Chodzili tymi samymi ulicami, którymi ja się dziś błąkam. Zamiast ich zachęcić do pozostania, pokazania tego, co pokazać pragną… Nic dla sztuki nie zrobiliśmy!
Dyrektor Teatru Polskiego dał im jedynie zrobić ?Skąpca? według Moliera. Moliera nie było w tej sztuce nic a nic. I dobrze, bo co tam Molier, Szekspir czy Sofokles wobec dramaturgicznego talentu takiego Buszewicza?

Chodzę i kwękam, choć na swoje usprawiedliwienie mam to, jak witałem ten genialny spektakl, ?Skąpca? Buszewicza w 2013 roku. A pisałem tak, wielce, jak dziś mniemam profetycznie, przeczuwając do czego zdolni są wspomniani geniusze: ?Bydgoskie aktorki dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że są biegłe w ruchach kopulacyjnych, a bydgoscy aktorzy, że potrafią chędożyć z przodu, z tyłu, z boku i całkiem frontalnie. Przynajmniej imitują to wiarygodnie na scenie. I to właściwie wszystko co da się powiedzieć o najnowszej premierze ?Skąpca? w Teatrze Polskim w Bydgoszczy…?

Och ja człowiek małej wiary! Wydawało mi się, że to szczyt osiągnięć artystycznych Eweliny Marciniak i jej lepszego niż Molier Buszewicza. Myślałem, że faceci w stringach i kobiecych gatkach, to wszystko na co stać młodych, wykształconych, z dużych miast…

Gdzie tam! Oni potrafią więcej i och, ach…

Właśnie ogłosili, że w Teatrze Polskim we Wrocławiu wystąpią aktorki porno i nie będzie żadnego udawania kopulacji i ten tego, ale będzie się chędożyło panienki, a może i gender panów, że hej! Naprawdę. Na żywo. I w kolorze.
Grotowski, Kantor, Różewicz czy Iredyński niech się schowają wobec takiego dosiadania panienek i panów zapewne. DLACZEGO TAKIE WIELKIE WYDARZENIE KULTURALNE NIE ODBYŁO SIĘ W BYDGOSZCZY? Przecież mieliśmy już aktorki biegające po scenie z lateksowymi członkami w ustach! Paszporciki ?Polityki? były tuż tuż. Za trwałość wzwodu. Za orgazm autentyczny. A teraz wstyd panie Wodziński, panie prezydencie Bruski! Czym my się teraz pochwalimy przed światłą Polską? Żeśmy pozwolili na golasa pobiegać Julii Wyszyńskiej?

Nie jestem jednak człowiekiem małej wiary i wierzę, że już niedługo przyćmimy teatr wrocławski. Ewelinie Marciniak proponuję realizację sztuki ?Cała sala tańczy z nami? i wio, prezydent, radni, profesorowie UKW i WSG, lud bydgoski na Wyspie Młyńskiej, wszyscy ze wszystkimi, ten, tego, multikulti międzypokoleniowe… I transmisja z tego w TVP Kultura, TVN, a może i CNN