Uroczysta parada jednostek pływających na Brdzie to kulminacyjny punkt programu festiwalu wodnego Ster na Bydgoszcz. W tym roku prezydent Rafał Bruski koło sterowe największego w kraju śródlądowego festiwalu wodnego przekazał Marcie Sziłajtis-Obiegło, najmłodszej Polce, która w latach 2008-2009 samotnie opłynęła świat (w wieku 23 lat). Dokonała tego w ciągu 358 dni, płynąc 8,5-metrowym jachtem Mantra Ania.
Prezydent Bydgoszczy doskonale orientuje się, z jakimi wyzwaniami trzeba zmierzyć się, żeglując po morzach i oceanach. – Jak spisują się mężczyźni, gdy mają kobietę na pokładzie? – zapytał żeglarkę.
- Jeśli chodzi o mężczyzn pod moim dowództwem, to zachowują się o wiele lepiej niż pod dowództwem męskim, ponieważ nikt nie próbuje ze mną rywalizować, niczego nie chcą udowadniać, są bardzo pomocni. I to jest moment, kiedy jeszcze się wierzy w cywilizację: mężczyźni spełniają swoje role – usłyszał odpowiedź w bardzo konserwatywnym duchu.
W tym roku pogoda była, gdybyśmy przyjęli morskie kryteria, mimo wszystko sztormowa. Po wczorajszym huraganie, dzisiaj na szczęście wiatr osłabł i na przemian świeciło słońce lub zaciągały czarne chmury i przelotnie padało. Gdy ruszyły spod Śluzy Miejskiej pierwsze pływające jednostki było już jednak spokojnie, ciepło i pogodnie. Oczom publiczności zebranej na Wyspie Młyńskiej, bulwarach, mostach Jerzego Sulimy-Kamińskiego i Jana Kiepury ukazała się barwna kawalkada jednostek pływających. Kapitanowie, wodniacy i turyści wylegli na pokład i z dumą pozdrawiali stłoczonych widzów na brzegach Brdy. W tym roku jednak i pływających łajb, i publiczności na lądzie było mniej niż w latach, gdy aura była stabilna.
Korowód, płynących Brdą jednostek, wytworzył charakterystyczny dla naszego miasta klimat i charakter, który podczas Steru na Bydgoszcz spektakularnie się odsłania. Klimat miasta nad rzeką.
Więcej zdjęć: TUTAJ