Od dzisiaj inicjatorzy referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Bydgoszczy wyszli na ulice i rozpoczęli zbiórkę podpisów wśród bydgoszczan. Jako pierwszy uruchomiony został punkt przy ul. Mostowej. Reakcja przechodniów na pytanie: “Czy zechce Pani/Pan udzielić poparcia dla przeprowadzenia referendum dotyczącego likwidacji Straży Miejskiej w Bydgoszczy?” jest nad wyraz pouczająca. Nie minęły dwie godziny, a już udało zebrać się blisko 200 podpisów.
Nasz reporter zanotował typowe sytuacje, jakich należy spodziewać się przy obywatelskich akcjach, podczas których młodzi wolontariusze przekonywali przechodniów do osobistego zaangażowania w ważną publiczną sprawę. Obok, oczywiście, pozostawienia pytającego bez odpowiedzi lub obojętnym przejściem, hasło: “likwidacja Straży Miejskiej” na bardzo wielu przechodniów działało jak wygranie szczęśliwego losu na loterii. “Jasne, że tak!” – i wybory te manifestowane były tak spontanicznie i w oczywisty sposób, że emocjonalne zaangażowanie podpisujących w skreślenie danych osobowych, łącznie z wypisaniem liczb PESEL-a mogliby wytłumaczyć tylko obserwujący z daleka akcję strażnicy miejscy.
Organizatorzy referendum, młodzi działacze Kongresu Nowej Prawicy, jeśli można użyć tego określenia, wstrzelili się znakomicie, w żywotny społecznie temat. Postawione przez inicjatorów referendum pytanie: “Czy jesteś za likwidacją Straży Miejskiej w Bydgoszczy?” jest dla mieszkańców zrozumiałe i co ważne, mają oni na ten temat wyrobioną opinię. Tylko od zdolności organizacyjnych inicjatorów referendum zależeć będzie, czy uda się przeprowadzić pierwszą w historii bydgoskiego samorządu akcję referendalną, w wyniku której bydgoszczanie demokratycznie podejmą decyzję!