168 mln zł dotacji z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko otrzyma Bydgoszcz na przebudowę ulicy Kujawskiej. Umowa na dofinansowanie zostanie podpisana w Warszawie za tydzień.

Poseł Tomasz Latos poinformował dzisiaj podczas konferencji prasowej, że 3 sierpnia w Warszawie nastąpi podpisanie umowy o dofinansowaniu przez rząd miejskiej inwestycji w Bydgoszczy. Na budowę trasy tramwajowej wzdłuż ulicy Kujawskiej na odcinku od ronda Kujawskiego do ronda Bernardyńskiego wraz z rozbudową układu drogowego i zakupem taboru tramwajowego Bydgoszcz otrzyma 168 mln zł dofinansowania, co stanowić będzie ponad 60% kosztów całej inwestycji.  W jej ramach obok wybudowania trasy tramwajowej, budowy ulicy praktycznie od nowa i zakupu 15 nowoczesnych tramwajów przewiduje się m.in. budowę parkingów przy ul. Ustronie i Długiej, zatok autobusowych, chodników i ścieżek rowerowych. - W skali całej Polski jest to najwyższa dotacja z tego programu. Gratuluję mieszkańcom, panu prezydentowi Rafałowi Bruskiemu i radnym - powiedział Latos i zadeklarował, że posłowie PiS dalej będą walczyć o dofinansowanie przez rząd kolejnych inwestycji w naszym mieście.

Termin wykonania inwestycji wartej ponad 277 mln zł określa się na połowę 2021 roku.

Podczas konferencji prasowej poseł Tomasz Latos został poproszony o odniesienie się do zapowiedzi prezydenta Rafała Bruskiego stosowania przez niego wobec polityków PiS ostracyzmu, wykluczenia towarzyskiego polegającego m.in. na unikaniu kontaktu i wspólnego zasiadania na widowni w operze lub w teatrze. - Dziwię się panu prezydentowi, że on dzieli mieszkańców, niezależnie, czy dotyczy to poglądów, czy też przynależności politycznej. Prezydent jest dla wszystkich mieszkańców. Chcemy współpracować z prezydentem, nawet jeżeli prezydent Bydgoszczy tego nie chce, nawet jeżeli prezydent Bydgoszczy unika kontaktów z nami, czy wręcz deklaruje, że te kontakty wyeliminuje - zapowiedział Latos i dodał, że nie obawia się sytuacji, w której ten ostracyzm mógłby unaocznić się w jaskrawej formie. - Zarówno do filharmonii, jak i do opery, jeśli to jest możliwe, chodzę na wszystkie przedsięwzięcia, a pan prezydent z tego co mi wiadomo, melomanem nie jest, przychodzi niezwykle rzadko, kurtuazyjnie, a na Zawiszy, rzeczywiście nie spotykaliśmy się. Pan prezydent siadał koło prezesa Osucha, dopóki oczywiście pieniądze płynęły z miasta i dopóki pan Osuch nie wyniósł się z Bydgoszczy. Ja siedziałem gdzieś daleko, albo później nie chodziłem na te mecze wcale - wyjaśnił Latos.