Poseł Tomasz Latos powiedział podczas konferencji poświęconej sporowi między szpitalem a funduszem, że praprzyczyną sporu jest brak pieniędzy na służbę zdrowia. NFZ bydgoski, zdaniem posła Latosa, nie ma po prostu pieniędzy na nadwykonania (usługi niezakontraktowane), procedury nielimitowane i ratujące życie.
– Niesprawiedliwie podzielono na ten rok 850 mln zł z tak zwanej rezerwy, którą dysponował NFZ ? mówił Tomasz Latos. – Gdyby zastosowano algorytm przyjęty przez rząd, nasz oddział NFZ otrzymałby 43 mln zł i wówczas starczyłoby zapewne pieniędzy na zapłatę choćby Szpitalowi Miejskiemu. Tymczasem owe 850 mln zł przekazano siedmiu najzamożniejszym województwom. Myśmy się w tym gronie nie znaleźli.
Tomasz Latos powiedział, że należy się spodziewać kolejnych skutecznych roszczeń innych szpitali.
– Sytuacja w służbie zdrowia nie poprawi się, jeśli nie będziemy na nią przeznaczali, jak postuluje PiS, 6% PKB ? mówił poseł Latos. – Teraz jest trochę ponad 4% PKB i w tej sytuacji zawsze będą powstawały zatory płatnicze między szpitalami a NFZ.
Zapytany przez nas o to, czy lekarze rzeczywiście masowo fałszują dokumentację medyczną i uprawiają ?medycynę kreatywną?, jak podejrzewa dyrektor NFZ Wiesław Kiełbasiński, odparł, że występuje takie zjawisko, ale nie jest zjawiskiem masowym.