- Mój zachrypnięto głos świadczy o tym, że ja również intensywnie pracowałem – stwierdził Tomasz Latos, otwierając konferencję prasową podsumowującą kampanię wyborczą. Lokalny lider Prawa i Sprawiedliwości obiecał, że osoby, które zdobędą mandaty, będą tak samo ciężko pracować w parlamencie, jak to czyniły w minionych tygodniach, starając się pozyskać poparcie wyborców.

Poseł Latos wierzy głęboko, że PiS zwycięży w wyborach, osiągając i w kraju, i w naszym okręgu znakomity wynik. – Mamy wyrównany skład, świetną drużyną, świetne kandydatki i świetnych kandydatów – zachwalał listę PiS kandydat z numerem jeden.

O konkurentach z rządzącego aktualnie ugrupowania wypowiadał się z przekąsem. – My nie chcemy czekać aż Platforma Obywatelska w końcu wybuduje S5. My nie chcemy czekać na S10. My chcemy to realizować sami, własnymi siłami przypilnować tych inwestycji – zapowiedział poseł Latos i zwrócił się do nieobecnego Pawła Olszewskiego: – Przyjdą inni, panie ministrze. Przyjdą lepsi. Przyjdą tacy, którzy nie muszą obiecywać, deklarować. Po prostu, będą pracować.

Posła Piotra Króla martwi, że podczas tych wyborów znowu będziemy mieli do czynienia z książeczką wyborczą. – Chcemy prosić mieszkańców, żeby pamiętali, że stawiamy w niej tylko jeden krzyżyk – przypomniał bydgoski poseł PiS z najkrótszym stażem parlamentarnym. Przy okazji przypomniał też, że komitet wyborczy jego ugrupowania znajduje się w tej książeczce pod numerem jeden. W podobnym tonie jak przedmówca wypowiedział się na temat posła Olszewskiego: – Wkładki pana wiceministra w gazetach nie zmienią faktu, że obiecane inwestycje przez osiem lat nie zostały zrealizowane.

Europoseł Kosma Złotowski zdradził, że brał udział w kampanii wyborczej w terenie i wie, że ludzie oczekują zmiany. – My mówimy, że Prawo i Sprawiedliwość to jest dobra zmiana i dobry wybór – oświadczył przedstawiciel naszego regionu w Parlamencie Europejskim.

Na zakończenie konferencji poseł Tomasz Latos zachęcał do wzięcia udziału w wyborach i oddania głosu na Prawo i Sprawiedliwość.