Kampania wyborcza o przywództwo w Platformie Obywatelskiej spowodowała, że w miniony czwartek o poparcie członków partii w Bydgoszczy zabiegał Grzegorz Schetyna. Dzisiaj w sali konferencyjnej Zawiszy z członkami PO spotkał się były wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. O ile podczas wizyty Grzegorza Schetyny, byłemu ministrowi spraw zagranicznych towarzyszyli i swoją obecność manifestowali posłowie PO, prezydent Bydgoszczy, wielu prominentnych działaczy, to odwiedziny Tomasza Siemoniaka należy ocenić jako bardzo dyskretne. Na konferencję prasową wyszedł do dziennikarzy niemal w pojedynkę, a naszemu reporterowi udało się uchwycić jedynie obecność radnego Jakuba Mikołajczaka.
Z kim się spotkał Tomasz Siemoniak do końca nie wiadomo, bo zebranie miało charakter zamknięty. Wiemy natomiast, jakie tematy były przedmiotem rozmów członków PO z ubiegającym się o przywództwo partii. – Będziemy rozmawiać o najważniejszych sprawach Polaków. Co się dzieje po wyborach, jakie są zagrożenia dla demokracji, ale też i co PO w takiej sytuacji jako największa partia opozycyjna powinna robić – zdradził Siemoniak.
Tomasz Siemoniak zaznaczył, że on stawia przede wszystkim na budowanie partii jako wspólnoty. – Będę tym który łączy, a nie dzieli, wtedy wszystkie ręce będą na pokładzie. Emocje i spory powinny wygasnąć. Nie możemy się dzielić. Dlatego kampania wyborcza o przywództwo w partii powinna być dżentelmeńska i rycerska – powiedział Siemoniak.
I na tym stwierdzeniu konferencja by się zakończyła, gdyby nie dociekliwe pytania dziennikarskie. Jedno z nich tak się nam spodobało, że cytujemy i pytanie, i odpowiedź:
“PO jest zajęta walkami między sobą. Mniej uwagi poświęca walce z przeciwnikiem politycznym, jakim jest nowa władza, która umacnia się, zawłaszcza kolejne obszary władzy, czy też polityczne, no i w związku z tym, czy Platforma nie będzie na tyle poobijana, że nie będzie w stanie skuteczniej się przeciwstawić?” – Tomasz Siemoniak odpowiedział: – Nie byłem zwolennikiem szybkich wyborów w PO. Uważałem, że należy poczekać kilka, czy kilkanaście tygodni i wtedy rozpocząć tę procedurę, ale decyzje były inne. W związku z tym mamy wybory, mamy kampanię wyborczą i trzeba tę kampanię tak przeprowadzić, żeby wzmacniać Platformę. Ważne jest, żeby nie tracić z pola widzenia najważniejszych spraw, tego co się dzieje w parlamencie, tego zawłaszczania kolejnych instytucji państwa – zgodził się Siemoniak.