To miejsce kiedyś było punktem odniesienia w naszym mieście. Do tego miejsca ściągały kiedyś tłumy. Na derbach Polonii z Pomorzaninem na trybunach, a wcześniej, zanim powstała hala, na wzgórkach przy lodowisku, nie było gdzie szpilki wcisnąć. Kto nie pamięta parad w bramce Andrzeja Tkacza czy nie do przejścia obrońcy Mariana Fettera? No ale w latach 50., 60., Polonia to był wicemistrz lub brązowy medalista mistrzostw Polski w hokeju na lodzie. Górnik Katowice, Legia Warszawa czy Podhale Nowy Targ miały na Torbydzie ciężkie przeprawy.
Obiekt, na niemal 10 tys. widzów, powstał w 1959 roku. Służył nie tylko “zawodowcom”. Otwarte ślizgawki cieszyły się wielką popularnością. W 1975 roku lodowisko zadaszono. Wcześniej pobudowano pawilon z hotelem z biurami związków sportowych, hotelem i kawiarnią. Przy krytym lodowisku powstała odkryta ślizgawka, na której od połowy lat 70. uroki jazdy na łyżwach poznało tysiące bydgoszczan.
Ostatecznie, Torbyd “transformacji ustrojowej” nie przeżył. W 2004 roku został zamknięty. Wielokrotne próby sprzedaży obiektu nie dawały rezultatu. Miasto, przed sprzedażą działki, zdecydowało o wyburzeniu całej zabudowy. Nie wiemy, co powstanie na tym miejscu w przyszłości.
- Nie mogło nas tam zabraknąć, aby z lotu ptaka uwiecznić wyburzaną już bydgoską halę – przeczytaliśmy na fanpage’u na Facebooku firmy FotoDron.PRO