Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Na wodzie w okolicach Krówki zauważono pustą łódź. Strażacy i płetwonurkowie rozpoczęli poszukiwania właściciela, którego zwłoki wydobyto po godzinie. Okazał się nim bydgoski dziennikarz, wieloletni redaktor “Gazety Pomorskiej” Marek Heyza.
Według świadków mężczyzna wypadł z łódki, potem krótko płynął, ale szybko zniknął pod powierzchnią wody. Szczegółowe przyczyny śmierci bada policja.

/wic/