3 grudnia Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej poinformował, że od 2 stycznia zacznie w Bydgoszczy obowiązywać w związku z uruchomieniem od 2 stycznia 2016 roku tramwaju do Fordonu nowy układ komunikacyjny: ?Sieć na pięć?. Dzisiaj na konferencji prasowej zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz, prezes spółki Tramwaj Fordon Maciej Kozakiewicz i Marcin Jędryczka, członek zarządu zakładów PESA tłumaczyli powody opóźnienia uruchomienia linii, na którą bydgoszczanie czekają od lat.
Maciej Kozakiewicz poinformował, że budowa linii tramwajowej zakończyła się już w listopadzie, a kierowana przez niego spółka Tramwaj Fordon dysponuje pozwoleniem na użytkowanie trasy.
Opóźnienie w otwarciu linii do Fordonu nastąpi – jak przyznał – Marcin Jędryczka a Pesy z powodu opóźnienia w dostawie nowych tramwajów. – Wszystkie są na etapie końcowego montażu. W połowie stycznia pojazdy zostaną dostarczone – zapewnił.
Ze względu na przesunięcie terminu dostawy 12 nowych tramwajów Swing, uruchomienie linii tramwajowej do Fordonu możliwe będzie od soboty, 16 stycznia 2016 r.
Stronom kontraktu: zakładom PESA, miejskiej spółce Tramwaj Fordon i władzom miasta udało się wynegocjować rozwiązanie, które pozwoli na utrzymanie unijnej dotacji. Członek zarządu firmy PESA jako przyczynę opóźnienia dostarczenia tramwajów podał dużą liczbę zamówień oraz nieterminowe dostarczenie podzespołów od kontrahentów. Kontrakt definitywnie zostanie zakończony 15 stycznia przyszłego roku. Marcin Jędryczka zapewnił, że takie rozwiązanie zaakceptowało Centrum Unijnych Projektów Transportowych, instytucja zarządzająca funduszami unijnymi.
Od ponad miesiąca miejski przewoźnik może testować zaledwie jeden pojazd dostarczony przez Pesę. Ostatni tramwaj ma zostać przekazany miejskiej spółce najpóźniej w przeddzień otwarcia nowej trasy tramwajowej, ale Marcin Jędryczka zapewnił, że to najbardziej pesymistyczny termin. – Do końca roku przekażemy sześć swingów, a potem sukcesywnie kolejne – mówił.
Ewentualne kary umowne mogą sięgnąć 20% wartości umów, a za jeden dzień zwłoki nawet 0,5%. Za dwanaście niskopodłogowych tramwajów spółka Tramwaj Fordon ma zapłacić około 110 milionów złotych.
Są jednak też dobre wiadomości dla pasażerów. – Jeśli radni na najbliższej sesji się zgodzą, to przez pierwsze dwa dni kursowania tramwajów na czterech liniach do Fordonu nie trzeba będzie kasować biletów. To będzie dzień testów dla pasażerów. Liczymy na to, że przekonają się oni do korzystania z naszych usług w przyszłości – powiedział Rafał Grzegorzewski, zastępca dyrektora ds. transportu w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Nie będzie też problemów z zachowaniem ważności wykupionych biletów miesięcznych. Zachowają one ważność po zmianie tras. Gdyby jednak ktoś chciał zrezygnować lub zmienić linię będzie musiał zgłosić się do ZDMiKP i tam ewentualnie bilety – jak to określono – przebukować.