Duży rezonans wywołał opublikowany przez nasz portal artykuł pt. ?Andrzej Matowski szuka reklam dla bydgoskiej telewizji?. Czytelnikom nie mieściło się w głowach, że nikomu nie przeszkadza nepotyzm w bydgoskim oddziale TVP. Aby gruntownie wyjaśnić wszystkie budzące kontrowersje sprawy, poprosiliśmy Tomasza Pietraszaka, dyrektora oddziału Telewizji Polskiej S.A., o odpowiedź na kilkanaście pytań. Pierwsza część dotyczyła Andrzeja Matowskiego i jego syna Macieja. Chcieliśmy wiedzieć:

  • Kiedy został zatrudniony Andrzej Matowski w oddziale bydgoskim TVP?
  • Jaki był zakres jego obowiązków jako kierownika Sekcji Reklamy, Marketingu i Promocji?
  • Dlaczego po reorganizacji przestał pełnić funkcję kierownika?
  • Czy było wiadomo, że Maciej Matowski to syn kierownika?
  • Jakie Maciej Matowski miał doświadczenie w pozyskiwaniu reklamodawców, kiedy podpisywane były z nim umowy?
  • Dlaczego została rozwiązana z nim umowa w 2010 roku? Przecież miał jeszcze dużo czasu na wykazanie się.

Odpowiedzi na zadane pytania miały wykluczyć bądź potwierdzić nepotyzm w bydgoskiej telewizji. Pierwsza umowa z Maciejem Matowskim została zawarta w czerwcu 2007 roku. Jeśli jego ojciec nie pracował jeszcze wtedy w oddziale TVP w Bydgoszczy, trudno mówić o nepotyzmie.

Nasza redakcja nie otrzymała odpowiedzi od Tomasza Pietraszaka. Nadeszło za to pismo podpisane przez radcę prawnego Jadwigę Grzegorek wraz z dołączonym do niego pełnomocnictwem. Dyrektor Pietraszak upoważnił w nim panią mecenas Grzegorek do udzielenia odpowiedzi na zadane przez nas pytania.

To w zasadzie obojętne, kto udziela odpowiedzi, byle została udzielona. Ale przyszło nam na myśl, że Tomasz Pietraszak jest zapewne jedynym absolwentem dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, który potrzebuje pomocy w napisaniu odpowiedzi na prościutkie pytania.

Jadwiga Grzegorek nie pofatygowała się do działu kadr bydgoskiego oddziału TVP, żeby się dowiedzieć, kiedy został zatrudniony Andrzej Matowski. Oto co napisała na temat jego zatrudnienia w publicznej telewizji: ?Szczegóły warunków pracy oraz zakresy obowiązków pracowników zatrudnionych w Telewizji Polskiej S.A. Oddział w Bydgoszczy precyzyjnie określone są w umowach o pracę oraz w Regulaminie Organizacyjnym oraz Regulaminie Pracy. Dyrektor oddziału nie jest upoważniony do ujawniania treści indywidualnych umów o pracę z uwagi na wiążące go postanowienia Ustawy o ochronie danych osobowych oraz ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa.?

Łapy opadają. Nie chcieliśmy wiedzieć, gdzie mieszka Andrzej Matowski ani nie byliśmy ciekawi, jakie przeszedł choroby w dzieciństwie. Chcieliśmy wiedzieć, czy w publicznej telewizji doszło do nepotyzmu. Do potwierdzenia lub wykluczenia tego rodzaju podejrzeń potrzebne nam były informacje: kiedy Andrzej Matowski został zatrudniony i czy zakres obowiązków umożliwiał mu wspieranie syna.

Może Jadwiga Grzegorek tego nie wie, ale telewizja publiczna nie jest typowym przedsiębiorstwem. Płacimy abonament, żeby umożliwić jej prowadzenie działalności misyjnej. Dlatego ta firma musi być absolutnie transparentna. Wiadomo, kiedy i na jaką kwotę TVP podpisała kontrakt z Tomaszem Lisem. A tajna jest informacja, kiedy w oddziale bydgoskim zatrudniony został Andrzej Matowski. To przecież chore.

No cóż. Zostaliśmy przez mecenas Grzegorek zmuszeni do samodzielnego znalezienia informacji, które ona uznała za tajne. Nie było to specjalnie trudne.

W 2004 roku Marzena Matowska została z ramienia Platformy Obywatelskiej członkiem rady programowej regionalnej telewizji w Bydgoszczy. Ale dopiero po paru miesiącach zaczęła zabiegać o pracę dla Andrzeja Matowskiego. Twierdziła, że jej były mąż jest w opłakanej sytuacji finansowej (stracił stanowisko dyrektora regionalnego UPC Telewizji Kablowej w Bydgoszczy), a mają dzieci, którym trzeba pomagać. Za reklamę w bydgoskiej telewizji odpowiadał wówczas Marek Faściszewski, a dyrektor Marek Brodowski był z jego pracy zadowolony, więc Matowska nic nie wskórała.

Wkrótce sytuacja uległa zmianie. Funkcję dyrektora oddziału TVP w Bydgoszczy objął Maciej Grześkowiak. Marek Faściszewski został zwolniony, a jako kierownik działu reklamy, marketingu i promocji zaczął występować Andrzej Matowski. Pierwszą umowę z Maciejem Matowskim oddział TVP w Bydgoszczy podpisał w czerwcu 2007 roku. Niestety, pełnomocnik Tomasza Pietraszaka nie odpowiedziała na pytanie, jakie ów młody człowiek miał wówczas doświadczenie w pozyskiwaniu reklamodawców. Być może mecenas Grzegorek uważa, że nie udzielając tej i innych informacji dzielnie chroni tajemnic przedsiębiorstwa.

Ciąg dalszy nastąpi.