Ostatnie tygodnie to erupcja aktywności parlamentarzystów PO w sprawie dla gospodarczego rozwoju Bydgoszczy najistotniejszej, a mianowicie braku odpowiedniego poziomu skomunikowania naszego miasta z siecią autostrad i dróg ekspresowych, czemu zaradzić można natychmiast, kontynuując budowę drogi S5. Politycy partii rządzącej pokazywali więc, że intensywnie się tą sprawą zajmowali. Ich aktywność miała jednak jedynie wymiar symboliczny, bowiem zamykała się w kręgu zaklęć, a tutaj trzeba było okazać rzeczywistą, a nie werbalną determinację.
Pierwszą porcję zaklęć otrzymaliśmy na początku lutego. W biurze parlamentarnym Iwony Kozłowskiej i Jana Rulewskiego odbyła się konferencja prasowa, na której pojawił się regionalny szef PO, poseł Tomasz Lenz i poinformował, że parlamentarzyści PO spotkali się dyrektorem bydgoskiego oddziału GDDKiA, Mirosławem Jagodzińskim i uczulili go na kwestię drogi S5. – Mamy potwierdzoną informację, że jest bardzo prawdopodobne, że przetarg na drogę S5 będzie rozpisany i zakończony na początku 2014 r. – oświadczył poseł Lenz.
Parlamentarzyści PO zgodnie zadeklarowali wówczas, że nie tylko S5 będzie budowana, ale i inne drogi ekspresowe mają szanse na realizacje. Będzie to możliwe dzięki sukcesowi rządu Donalda Tuska w negocjacjach, dotyczących budżetu Unii Europejskiej
Na początku marca ta informacja była już najwidoczniej nieaktualna, co wynika z interpelacji, którą złożyła poseł Teresa Piotrowska, wyrażając zaniepokojenie, iż: ?Połączenie Bydgoszcz – Nowe Marzy nie jest już podobno rozpatrywane.?
Dzisiaj nadeszło do naszej redakcji oświadczenie senatora Andrzeja Kobiaka, skierowane do ministra Sławomira Nowaka, które podpisał wspólnie z senatorami Michałem Wojtczakiem z Torunia oraz Leszkiem Czarnobajem z Gdańska: ? Bardzo się cieszymy, że Pan Minister zadeklarował rozpoczęcie budowy drogi S5 między Bydgoszczą a Gnieznem jeszcze podczas trwania tej kadencji. Jak wiemy, planuje Pan ogłoszenie przetargu na wiosnę 2014 roku. Wycofał się Pan jednak z doprowadzenia drogi do węzła Nowe Marzy, gdzie trasa łączyłaby się z autostradą A1. Uważamy jednak, że zbudowanie węzła S5 w Nowych Marzach jest niezwykle istotne dla Bydgoszczy, Trójmiasta i całych naszych regionów.?
Również dzisiaj przeciekła do ?Gazety Wyborczej? informacja, że Rafał Bruski, lokalny szef PO bardzo, naprawdę bardzo się stara, ale nie jest traktowany poważnie. ?Prezydent Bydgoszczy pisze listy w sprawie dróg S5 i S10, ale Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ignoruje listy od prezydenta Bydgoszczy? – doniosła gazeta.
I co? Nie starali się politycy PO? Jeszcze jak! Wyrażali zaniepokojenie, pisali. A papier jest cierpliwy. Ale w tej sprawie nie słów trzeba było, lecz skutecznych działań. Opozycyjni politycy mogą pokrzykiwać i się domagać, nie mają jednak mocy sprawczej. Co innego z partią rządzącą. Ma swoich przedstawicieli w rządzie, w ministerstwach, w miejscach, gdzie zapadają decyzje.
Dzisiaj wystąpił w Sejmie minister Sławomir Nowak i po pochwaleniu się swoimi ogromnymi dokonaniami, zakomunikował radośnie, że już wkrótce cała Polska będzie nowocześnie skomunikowana. To szczęście nie ominie Bydgoszczy. Będzie spięta z autostradą? drogą S10.
Kiedy się czyta o tych wszystkich konferencjach, listach, interpelacjach, oświadczeniach polityków PO, przychodzi na myśl finał bajki ?Przyjaciele? Krasickiego: ?Wśród serdecznych przyjaciół – psy zająca zjadły?.