Pięknie jest w maju, nawet jak pada i grzmi. Alergikom nie zazdroszczę, zwłaszcza tym, którzy mieszkają w okolicy Starego Kanału ? trwa po kolana, już kwitnie, a przed pyłkami nie ma ucieczki. Widać spółka miejska od ścinania trawy ma inne ważne przedsięwzięcia. Broń Boże zwiększyć tam zatrudnienie, to stwarza KOSZTY. Ratusz musi oszczędzać, oszczędzać.

Czasami mam wrażenie, że wiele rzeczy robi się na pokaz, a jak przyjrzeć się bliżej, to ręce opadają. Piękne jest porozumienie na rzecz niepełnosprawnych studentów, dobrze jest mieć organ doradczy do spraw osób niepełnosprawnych. A czy ktoś próbował wjechać wózkiem (jakimkolwiek) na tzw. obniżony krawężnik? Ha, na to trzeba niezwykłej krzepy w ramionach. Chyba jednak nie wolno robić założenia, że kto nie chodzi i używa wózka inwalidzkiego, to mięśnie ramion rozwinął bardziej niż sprawni chodzący? Ktoś przecież odbierał jakościowo takie prace budowlane. O windach nie będę pisać, bo mnie to osłabia. Po prostu ? podjazd do budynku wystarczy i już. Każda szkoła integracyjna powinna mieć windę. A ma? Skąd. Nie ma pieniędzy.

Czytam sobie ?Uchwałę Rady Miasta w sprawie ponadstandardowych działań edukacyjnych finansowanych z rezerwy celowej budżetu Miasta Bydgoszczy na rok 2016?? W załączniku tabelka, z której wynika ile na co. Ostatnia rubryka: ?Stworzenie i realizacja programu edukacji regionalnej, krajoznawstwa i turystyki oraz popularyzacja wiedzy o Bydgoszczy i jej mieszkańcach wśród dzieci i młodzieży?. Znam takich nauczycieli, którzy za to się zabrali organizując quizy, konkursy i inne formy poznawania Bydgoszczy i jej ludzi, wszystko w związku Urodzinami Miasta. Niektórzy z nich poprosili o wsparcie Biuro Promocji Miasta i Współpracy z Zagranicą ? dobrze jest nagrodzić dzieciaka, który wykazał się wiedzą o własnym Mieście drobiazgiem z logo Urodzin. A tu ? nic z tego! Bo działa ?Regulamin przekazywania wydawnictw promocyjno-informacyjnych podmiotom zewnętrznym?, a w nim punkt 4: Biuro Promocji Miasta i Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta Bydgoszczy nie wydaje materiałów promocyjno-informacyjnych podmiotom w celach komercyjnych, jak również jednostkom organizującym imprezy, zawody, konkursy itp., w których udział biorą wyłącznie mieszkańcy Bydgoszczy. Materiały promocyjne nie będą także wydawane podmiotom, które otrzymały już wsparcie finansowe z budżetu miasta na realizację swojego zadania.

Dzieci mieszkańców Bydgoszczy nie dostana notesika lub długopisu z pamiątkowym logo i już. I nie szkodzi, że stoi to w sprzeczności z zapisami Strategii Rozwoju Edukacji Miasta Bydgoszczy na lata 2013-2020. Jak nauczyciel dostał Bydgoski Grant Oświatowy na obchody Urodzin Miasta, to może sobie sam produkować fajne gadżety, żeby mieć extra nagrody.

Mam wrażenie, że nikt w ratuszu nie był tak zaskoczony 670. rocznicą nadania praw miejskich Bydgoszczy, jak Biuro Promocji Miasta i Współpracy z Zagranicą.