W zeszłym tygodniu poparłem w całej rozciągłości ?wyborczą?, gdy ujawniła początki narodzin dyktatury w Polsce na przykładzie postępku przedstawiciela administracji rządowej w naszym regionie. Zdjęcie portretów kilkunastu byłych wojewodów należało nazwać po imieniu skandalem wołającym o pomstę do nieba, bo nie uszanowano nawet członków Komunistycznej Partii Polski.
Teraz muszę zachować się inaczej. Z bezinteresownej sympatii dla zachowujących czujność dziennikarzy ?wyborczej?. Panowie! Na razie tylko beka z tych artykułów na temat rzecznika wojewody, ale tbh daliście ciała. Może być chryja, kiedy dowie się Michnik.
Niektórzy dziennikarze z prowincji nie wiedzą, jakie normy obowiązują w Warszawie. Na szczęście czytam też ogólnopolską ?wyborczą?, więc jestem na bieżąco. Otóż w redakcji na Czerskiej zorganizowano debatę na temat faszyzmu w III RP. Opinia Adama Michnika była i pozostaje w tej sprawie jednoznaczna: ?Tylko uparty sprzeciw uchroni nas przed recydywą ludzi, którzy – zżymając się na określenie ?faszyści? – obficie czerpią z faszystowskich stereotypów?.
Na prowincji przegapiono to antyfaszystowskie wydarzenie. Gdyby było inaczej, bydgoscy dziennikarze ?wyborczej? stawialiby obecnego rzecznika wojewody za wzór do naśladowania dla dążących do prawdy kolegów po fachu w naszym mieście. Ich warszawski kolega redakcyjny wykazał się przecież odwagą, a potem niestety cierpiał za niewinność, gdyż sąd kazał mu przeprosić Grzegorza Brauna za nazwanie go faszystą.
Tymczasem Jarosław Jakubowski nie ograniczył się do pojedynczego przykładu. W wywiadzie dla pisma ?Teologia Polityczna? stwierdził bez ogródek: Rządy III RP cechowała faszyzacja, w pewnym sensie były to rządy faszystowskie. Zamiast pochwalić odwagę Jakubowskiego, aż dwóch dziennikarzy lokalnej ?wyborczej? zjechało go jak burą sukę.
Żeby sobie wyrobić zdanie na temat wypowiedzi obecnego rzecznika wojewody kujawsko-pomorskiego, przeczytałem w całości wywiad opublikowany przez ?Teologię Polityczną?. Znalazłem ciekawy fragment, którego ?wyborcza?, odsądzając Jakubowskiego od czci i wiary, nie przytoczyła.
Rzecznik wojewody został przez przeprowadzającego wywiad zapytany, co to znaczy być ?chorym? na Polskę? I wyjawił swój pogląd na ten temat: – Najprościej odpowiedziałbym na to pytanie odsyłając Pana do lektury ?Gazety Wyborczej?. To kliniczny przykład owej choroby w negatywnym sensie. Z sobie tylko wiadomych powodów gazeta z Czerskiej wciąż kieruje się przebrzmiałym mitem modernizacyjnym, wedle którego Polska to taka ciemna kraina, którą trzeba nieustannie nawracać na liberalizm. Efekty często są komiczne, ta gazeta w coraz większym stopniu staje się pismem wyłącznie dla wyznawców.
Teraz już rozumiem, dlaczego dziennikarz, który oczywiście jest wyznawcą, napisał, że rzecznik wojewody ?ma poglądy skrajne, wręcz oszalałe?. Po prostu lokalna redakcja ?wyborczej? ukarała Jakubowskiego za to, iż nie darzy centrali na Czerskiej należytą czołobitnością, chociaż gość jest w porzo, bo tropi faszyzm. Trudne do zrozumienia są łamańce intelektualne dokonywane przez wyznawców Michnika. Piętnowanie faszystów jest pochwały godne pod warunkiem, że posiada się certyfikat Agory na ich piętnowanie.
A na zakończenie, gwoli ścisłości, i to, co Jakubowski, i to, co ?wyborcza? nazywają faszyzmem, nie ma z faszyzmem nic wspólnego. Wyjaśnił to już dziennikarzowi Agory sąd. Brauna nie wolno przezywać faszystą, gdy twierdzi, że Polacy nie mordowali Żydów w Jedwabnem albo kiedy wyraża pogląd, że Polska to kondominium niemiecko-rosyjskie pod powierniczym zarządem żydowskim. To nie są poglądy faszystowskie, tylko poglądy Grzegorza Brauna.
Co się tyczy III RP, to Jakubowski błędnie identyfikuje grubą kreskę czy plan Balcerowicza z faszyzmem, a realizujące tę politykę ekipy z rządami faszystowskimi. Dziś już wiadomo, że polska transformacja przebiegała pod dyktando służb specjalnych, które były zainteresowane wyłącznie kasą oraz zachowaniem wpływów i do tego potrzebowały III RP, a nie jakiegoś duce.