Kiedy pożar się zaczął, trudno precyzyjnie ustalić, ale około 13.30 ogień objął już mieszkania na parterze mających swoje lata budynków na rogu przy ulic Zygmunta Augusta i Rycerskiej. Nad domami unosiły się widoczne z daleka ciemne chmury. Najpierw pożar gasiło pięć zastępów strażaków, potem dojechały trzy następne.

Z jednego z mieszkań wyniesiono nieprzytomną kobietę w starszym wieku, ale reanimacja nie przyniosła efektu. W sąsiednim mieszkaniu stracił życie też niemłody mężczyzna. Trzecią ofiarę pożaru karetka zawiozła do szpitala, ale nie udało się jej uratować.

Po ugaszeniu płomieni strażacy przeszukali cały kompleks domów. Wszystko wskazuje na to, że pozostali mieszkańcy nie odnieśli obrażeń.

Przyczyny pożaru są na razie nieznane.