O obrazach Jana Kaji
Wybór obrazów nie jest retrospektywą ukazującą całościową drogę twórczą malarza. Powstawały one od 1986 (Wskrzeszenie to jedyny z lat osiemdziesiątych) do 2011 roku. Być może cezurę wyznacza autoportret Ślepiec z 1991 roku przedstawiający zagubionego wędrowca, stan zbłąkania, poruszanie się w ciemnościach. Później jest symboliczne Przebudzenie ? obraz również o charakterze autobiograficznym. To ?przebudzenie? to już wyrazisty malarski dukt ? Jezus i sceny z Jego ziemskiego żywota, przede wszystkim Pasja ? Stacje Męki Pańskiej, także Narodziny, sceny ewangelijne, Piety, na których Matka Boska trzyma w objęciach Dzieciątko i jednocześnie Umarłego Jezusa ? Przeczuwanie. Szczególna ?trójca? ukazana jest na tle zarysów miasta w czerwieni. W pejzaż wpisana została katastrofa, sugerowana przez kontrastowe barwy. Matka Boska ma zamknięte oczy, jakby śniła swój koszmar, który stanie się jawą. Życie i obrys śmierci. Chusta, którą owinięta jest głowa Matki Boskiej, jak i jej szata jest czarna. Ewangelie wyznaczają przestrzeń znaczeń, do których odnosić należy symbolikę obrazów.

Wiele spośród nich np. Poruszenie, Połów, Ograniczone wnętrze, W kierunku słońca, Dzwonnik, Drugie tchnienie, Wieczorny koncert przedstawiają postaci samotnych mężczyzn, podmiotów sprawczych, zastygłych w pozach sugerujących jakieś czynności, które wykonują właśnie oni, bądź ich zachowania będące skutkami, reakcjami na coś, co przychodzi z zewnątrz, a także stany przeobrażania się istoty ludzkiej w odmienny byt, np. Człowiek jest jak trawa ? usycha, Wieczór. Są uwięzieni, ograniczeni, zamknięci w przestrzeniach wyznaczonych przez konstrukcje zbite z desek z wyrazistymi słojami, sękami, otworami, za którymi znajduje się świat niewidoczny dla oczu. Drewno staje się tu obsesją. Przestrzenie są zamknięte, klaustrofobiczne. Ciało bohatera jest muskularne, głowa najczęściej opuszczona, twarz niewidoczna, czasem wykrzywiona z wysiłku, z tego powodu zdeformowana. To agonalne zapasy. Deski kołysek, łóżek, stołów, krzeseł, bram, drzwi, trumien i okien. Materia krzyża wędruje tu w różnych wcieleniach, a uwięziony bohater wydaje się z nią tożsamy. Kobiety zamknięte w podobnych przestrzeniach są wolne od uwikłania w tę materię: Świerszcz w pułapce, Zapatrzenie, Przedwczesne pukanie. Odwrócona, z obnażonym ramieniem, długim warkoczem młoda kobieta wpatruje się przed siebie, a ściana z desek, przed którą stoi, przeobraża się u dołu w zieloną łąkę. Kobieta unosi rękę, a dłoń puka, jak sugeruje tytuł ?przedwcześnie?, w tę płaszczyznę ? ścianę, drzwi, ?szybę? okienną. W przeciwieństwie do malarskich światów mężczyzn te kobiece cechuje lekkość. Nie ma w nich przytłaczającej ciężkości, uwięzienia. ?Anioł bramy?, jako substancja czysta, nieskażona materią, roztapia się w powierzchni z desek. Nagi chłopiec stoi w jakimś wnętrzu (Prześwit), drzwi są uchylone, przez szparę wpada światło. Kobiety i dzieci trwają w oczekiwaniu na coś, zawsze będzie to sytuacja bardziej lub mniej wyrazistego otwarcia, nie zamknięcia czy też potrzasku. Dominuje tu symbolizm pomieszany z onirycznymi wizjami. Stąd kolorystyka niespokojna, tak jak we śnie. Przenikają się płaszczyzny, a postaci z tłem.

Obrazy wykonane są w różnych technikach, przede wszystkim akryl na płótnie, ale i olej, także pastel na kartonie. Akryl sprawia, że malarskie przedstawienia są wyraziste, napastliwe, drapieżne. Ma się także wrażenie ich przestrzenności. Obrazy, które powstały w 2011 to już odmienna kolorystyka. Mrok z wcześniejszych ustępuje łagodnej niebieskiej tonacji. Świat zostaje światłem rozjaśniony. Sceny są realistyczne ? matka z dzieckiem, starsza kobieta na ławce, może z wnukiem, ojciec z synem w piaskownicy, ale i także niepokojące kobiety: Przy oknie, Policzeni, Przestrzeń, Poczekalnia, Naczynia.

Oniryczna symbolika obrazów, ale i także ich realizm skojarzony z tajemniczością figuratywnych przedstawień chronią przed oczywistością i nadają im sens uniwersalny.
Grzegorz Kalinowski

Spojrzenie POZA

Oglądając obrazy Jana Kaji oglądamy zarazem drogę, którą przebywa jego artystyczna świadomość w poszukiwaniu wartości najistotniejszych, zarówno plastycznych jak i duchowych. Twórczość Janka jest zapisem wrażliwości niezwykle aktywnej, próbującej przekazać w kolejnych aktach twórczych horyzont rzeczywistości empirycznej.

W poszczególnych realizacjach zdają się odzywać zarówno reminiscencje naturalizmu, barokowego lumunizmu, jak też surrealizmu, istotne jest tu bowiem wyzwolenie wyobraźni niezwykle bogatej, kreatywnej i penetracja sfer pozaracjonalnych, jednak w przeciwieństwie do surrealizmu malarstwo to poddane jest dyscyplinie i nieustannie stymulowane przez myśl, która wszelkie, nawet najtrudniej uchwytne irracjonalne impulsy stara się sytuować w kręgu symboliki chrześcijańskiej. Dlatego najczęstszym motywem przedstawieniowym jest tu człowiek: człowiek strapiony, cierpiący, utrudzony poszukiwaniem swego miejsca w świecie, wreszcie człowiek spragniony bliskości Chrystusa.

Kaja nawet tam, gdzie samo przedstawienie wydaje się zakorzenione w empirii, stara się pomieścić sugestie metafizyczne. Ich symbolem jest tu światło, które wyróżnia poszczególne elementy, rozświetla je, wydobywa z mroku, porządkuje, stwarza. W owych obrazach wyróżnia zwłaszcza twarze i dłonie. Twarze, ponieważ ich wejrzenia kierują uwagę odbiorcy w stronę świetlnego źródła, w stronę tego, co istnieje POZA, dłonie, ponieważ w nich właśnie kumuluje się żywa ekspresja, to one wyrażają głębię modlitewnego skupienia, czasem radość, częściej jednak rozpacz i bezradność. I takie hierarchizowanie elementów przedstawienia determinuje ich formę. Stąd też świadome deformacje postaci, wydłużenia, zbliżenia, skróty. Zabiegi techniczne tworzą określone reguły odbioru, koncentrują uwagę wokół wyróżnionych elementów, skłaniają do symbolicznej interpretacji, pomagają w odkrywaniu znaczeń, pozostawiają jednak również poczucie, że przedstawiany przez artystę świat pełen jest zagadek, niedopowiedzeń, subtelnych intuicji, których do końca zgłębić niepodobna.
Piotr Siemaszko