- Przerażająca jest niewiedza i dwulicowość polityków, którzy zupełnie zignorowali głos swoich wyborców, bowiem Polacy, podobnie jak mieszkańcy innych krajów Unii Europejskiej, nie chcą GMO*. Przerażający jest brak odpowiedzialności posłów, którzy głosowali za tą ustawą; brak odpowiedzialności za wyborców, za Polskę, za swoje rodziny i przyszłe pokolenia. Fakty, które wskazują na poważne zagrożenia GMO dla zdrowia, środowiska, tradycyjnego i ekologicznego rolnictwa (które stanowi 80% polskiego rolnictwa), są tak jasne, proste i jednoznaczne, że trudno im zaprzeczać i trudno je ignorować. Rząd RP i posłowie, którzy głosowali za nową propozycją ustawy o nasiennictwie, pokazali Polakom po raz kolejny, że ważniejsze są dla nich interesy ponadnarodowych korporacji niż własne społeczeństwo, w tym wyborcy, którzy oddali na nich swoje głosy. Mamy nadzieję, że w nadchodzących wyborach dostaną oni czerwone kartki od wyborców – alarmują przedstawiciele organizacji ekologicznych, Międzynarodowej Organizacji dla Ochrony Polskiej Wsi, Ekoland, Polska Wolna od GMO. Czy rzeczywiście są powody do niepokoju?

Poseł Tomasz Latos z PiS mówi bydgoszczy24: – Podzielam poglądy ludzi zaniepokojonych. Należy być ostrożnym. Ustawa otwiera niebezpieczną furtkę dla żywności modyfikowanej genetycznie.

Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek pytany o żywność modyfikowaną mówi: – To są histerycy. Amerykanie produkują żywność modyfikowaną od pięćdziesięciu lat. I co? Amerykanie się trują? Sprawę należy rozważyć na poziomie Unii Europejskiej. Jeśli już jakieś ograniczenia, czy zakazy, to tylko w całej Unii. W jednym, dwóch krajach, to nie ma sensu.

W podobnym tonie wypowiada się poseł PO, Paweł Olszewski: – Nie widzę tu żadnego niebezpieczeństwa. Ze znanych mi analiz wynika, że żywność modyfikowana nie jest groźna dla zdrowia.

  • Żywność Genetycznie Modyfikowana