Uroczystości rozpoczęła o 11.00 Msza św. w bydgoskiej farze. Sprawował ją ks. biskup ordynariusz Jan Tyrawa. 11 listopada to dla katedry święto jej współpatrona i patrona miasta – św. Marcina. W kościele zjawili się parlamentarzyści, wojewoda Ewa Mes, wicemarszałek województwa Edward Hartwich, prezydent miasta Rafał Bruski, przewodniczący rady miasta Roman Jasiakiewicz.
Rocznicowa homilia księdza biskupa Jana Tyrawy była w tym roku wyjątkowa. W rocznicę odzyskania niepodległości ordynariusz bydgoski skupił treść swojego nauczania na krzyżu, jego obecności w życiu Polski i Europy, ale też na jego odrzucaniu i krytykowaniu.
Przypomniał, że krzyż w Europie po raz pierwszy zanegowany został w czasie rewolucji francuskiej, a potem w czasach dwóch największych totalitaryzmów: narodowego socjalizmu i komunizmu. Jak mówił, z krzyżem walczy się również dzisiaj odmawiając mu prawa obecności w przestrzeni publicznej, a zwłaszcza w sejmie i senacie, w imię fałszywie pojętej idei rozdziału Kościoła od państwa. Tymczasem zawsze gdy krzyż usuwano z przestrzeni publicznej, jego miejsce wypełniała nieludzka ideologia marksizmu lub zwyczajna pustka, której bezsensu dzisiaj doświadczamy. Natomiast krzyż w kulturze europejskiej, jest dla każdego powodem do wzlotu.
Po Mszy św. ze Starego Rynku wyruszył pochód na plac Wolności. Tak licznego przemarszu Bydgoszcz nie widziała już dawno. Na czele spontanicznego marszu szli wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes i prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, posłowie Tomasz Latos, Teresa Piotrowska, Paweł Olszewski, senator Andrzej Kobiak, radni, liczne poczty sztandarowe, oddziały wojska, przedstawiciele szkół, bractw i cechów. Najbardziej widowiskowo prezentowali się kibice Zawiszy z flagą klubu i lasem proporczyków w barwach narodowych.
Na plac Wolności dotarła tylko część uczestników obchodów. Wielu zatrzymało się przed hotelem “Pod Orłem”, gdzie można było podziwiać zaparkowane przedwojenne limuzyny. Świadkami przemówień oficjeli: wojewody Ewy Mes, wicemarszałka Edwarda Hartwicha i prezydenta Rafał Bruskiego byli tylko najwytrwalsi lub obecni z powodów urzędowych. Przemówienia były podniosłe, ale standardowe. Prezydent podziękował wszystkim za udział w uroczystościach zauważając, że w tym roku Święto Niepodległości uczciło tylu bydgoszczan, jak nigdy dotąd.
Zdjęcia: Sylwia Świtała