Od dłuższego czasu zachodzę w głowę, czy media infantylnieją, czy też uważają, że kierują swój przekaz do coraz bardziej zdziecinniałych odbiorców. Chodzi o tytuły artykułów. Czuję się traktowany jak dziecko, gdy czytam informacje w rodzaju: ?Zaczyna się turniej. Kto z kim i kiedy będzie rywalizował?? Do jasnej ciasnej! Po to czytam informację o turnieju, żeby się dowiedzieć, kto z kim i kiedy będzie rywalizował. Nie trzeba mnie informować w tytule, z jakiego powodu zabieram się do lektury.

Mam nieodparte wrażenie, że niektórym układaczom tytułów towarzyszy wyłącznie zamiar wzbudzenia ciekawości bez pokrycia. Kuszą ujawnieniem wiedzy tajemnej, np. ?Maria Wasiak już pracuje. Jakie ma cele?? Przecież każden jeden bydgoszczanin chce wiedzieć, co, oprócz utraty statusu bezrobotnej, skłoniło radomianką do szukania zatrudnienia w naszym pięknym mieście. Wzbudzanie zainteresowania naganne nie jest, ale czytelnik może czuć się wystrychnięty na dudka, gdy lektura artykułu nie zaspakaja jego ciekawości. Chciałem się dowiedzieć, jakie ma cele nowa zastępczyni prezydenta, a wyczytałem, że jej się Bydgoszcz podoba.

W minionych dniach natrafiłem w mediach bydgoskich na kilka tytułów ze znakiem zapytania. Najbardziej ambitny brzmi: ?Można kupić czterogwiazdkowy bydgoski hotel. O który chodzi?? Jego autor zmusza czytelnika do wysiłku umysłowego, a może nawet dokształtu, bo czytelnik musi sobie najsampierw uświadomić, które bydgoskie hotele są czterogwiazdkowe.

Na pasjonującą zapowiadała się lektura artykułu pt. ?Bydgoszczanie kontra szczury. Czy to już wojna?? Wyglądało mi to na opis zmasowanego ataku gryzoni, na który mieszkańcy, aby przeżyć, muszą odpowiedzieć kontratakiem. Tymczasem pod tym tytułem kryje się zwyczajna rozmowa z przedstawicielem firmy ?Szczurołap?. Dowiedziałem się z niej, że szczury najbardziej lubią płatki owsiane i że są potrzebne w ekosystemie, gdyż ?mają swoją rolę w przyrodzie?.

Na wabiący tytuł ?Rektorzy spotykają się na UKW. O czym będą rozmawiać?? nie dałem się nabrać. No o czym niby rektorzy polskich uczelni mają gadać? Przecież nie o najnowszych trendach w modzie kobiecej i męskiej. Spotkali się, żeby rozmawiać o przyszłości szkolnictwa wyższego w naszym kraju. Pytanie w tytule nie było w stanie nadać ani dramaturgii, ani tajemniczości temu wydarzeniu.

Zamętu narobił tytuł ?Rower aglomeracyjny po pierwszym kwartale. Jakie zanotował statystyki?? Dziecko znajomych zaczęło się natychmiast domagać kupienia mu roweru z rączkami, żeby też mógł robić notatki.

Żeby była jasność. Nie uważam wszystkich ?tytułowych? pytań za bezsensowne. W minionym tygodniu padło też bardzo sensowne pytanie z gatunku retorycznych. Zawiera je tytuł: ?Mnożą się pytania w sprawie Zawiszy. Tylko – kto na nie odpowie?? No tak, na razie wiemy tylko, kto unika odpowiedzi na te pytania.