Dokładnie dziesięć lat temu ówczesny prezydent Bydgoszczy, Roman Jasiakiewicz, zasiadł do stołu negocjacyjnego z właścicielami działki przy ul. Kamiennej. Budowa trasy W-Z na tym odcinku natrafiła na poważną przeszkodę. Cenową. Za 1000-metrową działkę właściciele żądali blisko 1,5 mln zł, a dokładnie 1450 zł za m kw. Władze miasta uznały cenę za zbyt wygórowaną i podjęły decyzję o wywłaszczeniu, a właściciele odwołali się do NSA i wygrali.
W tej sytuacji postanowiono kontynuować budowę, z ominięciem prywatnego terenu. Powstał wtedy objazd tego odcinka trasy, nazywany ?uchem Baranowskiego?, gdyż ówczesnym wiceprezydentem Bydgoszczy, odpowiedzialnym za inwestycje drogowe, był Bronisław Baranowski.
Ponieważ kierowcy ciągle psioczyli i nie przestawali pytać, kiedy Kamienna zostanie wreszcie wyprostowana, a zbliżały się wybory samorządowe, Jasiakiewicz postanowił dogadać się z właścicielami. W lipcu 2002 roku doszło do zawarcia porozumienia i aktem notarialnym przeniesiono własność na miasto. Cena transakcji była objęta ścisłą tajemnicą. Nie wiemy więc, ile pieniędzy poszło z miejskiej kasy, żeby podczas kampanii wyborczej Jasiakiewicz mógł się chwalić trasą W-Z, bez wysłuchiwania złośliwych komentarzy, że ta trasa jakaś taka koślawa, bo z ?uchem Baranowskiego?.
Wkrótce zacznie się budowa linii tramwajowej do Fordonu. To największa inwestycja komunikacyjna w historii Bydgoszczy. Linia będzie miała 10 km długości, a koszt budowy szacuje się na 435 mln zł.
Zakończyło się już projektowanie nowej trasy i spółka Tramwaj Fordon chciała wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na budowę, gdy okazało się, że dwie działki przy ul. Lewińskiego, które są konieczne do realizacji inwestycji, zostały odzyskane od miasta przez byłych właścicieli. Są więc prywatne, a nie komunalne. A co się stanie, gdy właściciele zażądają niebotycznej sumy? Trzeba będzie budować objazd? Powstanie ?ucho Markowskiego?? Tak by przecież nazwano objazd, gdyż za inwestycje miejskie odpowiada obecnie zastępca prezydenta Stefan Markowski.- ?Ucho Markowskiego? nam nie grozi – zapewnia Maciej Kozakiewicz, zastępca prezesa spółki Tramwaj Bydgoszcz. – Obowiązuje obecnie specustawa drogowa.
Rzeczywiście, nowa ustawa bardzo usprawniła proces inwestycyjny. Jeżeli wywłaszczane osoby nie godzą się na zaproponowaną cenę, mogą udać się do sądu, ale to nie wstrzymuje budowy.
- W ciągu najbliższego miesiąca ogłosimy przetarg na inżyniera kontraktu ? zapowiada Maciej Kozakiewicz.