Podczas konferencji głos zabrał uczestnik Bydgoskiego Marca Jan Rulewski. Upomniał się w swoim wystąpieniu o uznanie i docenienie roli Kościoła w ówczesnej walce społeczeństwa o wolność. Nawoływał także do kontynuowania w Polsce dialogu, między innymi, w sprawie reformy emerytalnej.
Edward Hartwich, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego, również nawiązał w swym wystąpieniu do współczesności i twierdził, że rocznica wydarzeń bydgoskich winna skłaniać do szukania zawsze porozumienia, zgody, konsensusu, w duchu solidaryzmu społecznego i współpracy.
Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ ?Solidarność?, Leszek Walczak wygłosił przemówienie najczęściej przerywane oklaskami. Najpierw mówił o tym, że dialog z władzami jest dziś równie trudny, a czasem trudniejszy, niż w czasach realnego socjalizmu. Leszek Walczak stwierdził, że władza dziś najchętniej rozmawia tylko z tymi, którzy się z nią zgadzają. Przewodniczący ?Solidarności? zarzucił rządzącym atakowanie Kościoła. I przestrzegał, że brak dialogu może skłonić ludzi do dochodzenia swoich racji na ulicach polskich miast.
Antoni Kuś, jeden z przywódców rolniczej ?Solidarności?, także nawiązał w swoim wystąpieniu do aktualnej sytuacji społecznej i politycznej w Polsce. Mówił, że dzisiejsi chłopi są ?pod ścianą?, że brakuje materiału siewnego i możliwości kredytowych. – Gdzie są ci dwaj politycy, którzy byli pod pomnikiem? – pytał chłopski przywódca. – _Mają jedynie parcie na szkło. Boją się chłopów._*
Podczas uroczystości w urzędzie wojewódzkim wręczono licznej grupie działaczy NSZZ ?Solidarność? oraz duchownym: Krzyże Wolności i Solidarności, Medale Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Medale Solidarności ? Zasłużony dla Regionu Bydgoskiego oraz Medale XXXI-lecia Rolników Indywidualnych NSZZ ?Solidarność?.
- Nie udało się nam porozmawiać z Antonim Kusiem. Możemy więc zatem jedynie przypuszczać, że chłopski przywódca miał na myśli posłów: Pawła Olszewskiego i Radosława Sikorskiego.