Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu minionego roku uznał Roberta Frycza za winnego. Skazał go za znieważenie prezydenta Bronisława Komorowskiego, a także za sfałszowanie legitymacji studenckiej i zwolnienia lekarskiego. Twórcy portalu Antykomor.pl wymierzył karę roku i 3 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania 40 godzin prac społecznych miesięcznie.

Obrońca oskarżonego, mec. Bartosz Kownacki, zapowiedział, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku naradzi się ze swoim klientem, czy się od niego odwoływać. Zapadła decyzja o apelacji i, jak się dzisiaj okazało, była to decyzja słuszna.

Sąd Apelacyjny w Łodzi umorzył 17 stycznia sprawę znieważenia prezydenta Bronisława Komorowskiego przez twórcę portalu Antykomor.pl i złagodził wyrok za fałszowanie dokumentów do roku ograniczenia wolności i 30 godzin prac społecznych.

Satysfakcji z wyroku sądu II instancji nie kryje mecenas Kownacki. ? Sąd powtórzył większość argumentów obrony. Mój klient miał prawo przypuszczać, że jego zachowanie nie znieważa prezydenta RP, zwłaszcza z tego powodu, że dotychczas tego typu zachowania nie były karane ? powiedział nam bydgoski poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Sąd stwierdził, że nie może być tak, iż spośród wszystkich, którzy zamieszczają w internecie tego typu zdjęcia czy gry, zarówno dotyczące śp. Lecha Kaczyńskiego, jak i Bronisława Komorowskiego, wybiórczo traktuje się tylko jednego internautę, podczas gdy cała reszta nie spotyka się z żadnymi sankcjami.

Poseł wyznał też, że gorzką satysfakcję sprawia mu stwierdzenie, które padło w trakcie wygłaszania uzasadnienia wyroku, że sprawa Roberta Frycza nigdy nie powinna znaleźć się przed sądem, to postępowanie powinno być umorzone przez prokuraturę na etapie postępowania przygotowawczego, ze względu na niską szkodliwość społeczną. Zdaniem mecenasa Kownackiego, nadużywanie instytucji państwa, ABW, prokuratury i sądu, podważa jedynie autorytet państwa, które powinno zajmować się ściganiem rzeczywistych przestępców, a nie nękaniem obywateli.