Jemioła lubi stare drzewa. Mogą to poświadczyć mieszkańcy osiedla Leśne.
- Przyjedźcie na 11 Listopada! Jemioła na jemiole! – alarmowali mieszkańcy Leśnego. Poprosiliśmy o zainteresowanie się tą sprawą urzędników miejskich.
- Po wizji w terenie ustalono, że kilka drzew na ul. 11 Listopada porażonych jest jemiołą - poinformowała nas Marta Stachowiak, dorzucając garść informacji dotyczących walki z tym półpasożytem. Tereny zieleni miejskiej są na bieżąco monitorowane przez inspektorów z Wydziału Gospodarki Komunalnej. W 2016 roku wykonano zabiegi usuwania posuszu, konarów osłabionych jemiołą przyulicznych drzew - głogów przy ul. Kilińskiego, w parku Witosa oraz w koronach tych drzew, które wymagały wykonania cięć sanitarnych ze względu na stwarzane zagrożenie.
Jemioły na ogół nie czynią krzywdy. Wyjątkiem są drzewa masowo porażone i osłabione. Szkopuł w tym, że walka z jemiołą jest bardzo trudna ze względu na fakt, iż ptaki żywiąc się owocami roznoszą nasiona na inne drzewa. Często usunięcie samej jemioły nie jest wystarczającym zabiegiem, żeby na stałe pozbyć się pasożyta. Miejsce, w którym się pojawiła, powinno być wyłyżeczkowane. Jest to zabieg bardzo pracochłonny i kosztowny, na dodatek nie gwarantuje sukcesu ze względu na roznoszenie nasion przez ptaki.
Jaka decyzja zapadła w związku z sytuacją przy 11 Listopada? - Ze względu na wysokie koszty każdego z zabiegów pielęgnacyjnych i sanitarnych w koronach drzew (m. in. potrzeba zastosowania specjalnego sprzętu, podnośników), jemioła usuwana jest zazwyczaj przy okazji cięć pielęgnacyjnych danego drzewa. Jeśli będzie potrzeba dokonania cięć pielęgnacyjnych drzew na ul. 11 Listopada (za kilka tygodni, gdy drzewa wypuszczą liście, będzie wiadomo, czy w koronie drzew znajdują się suche konary wymagające usunięcia), jemioła także zostanie z nich usunięta - ustaliła Marta Stachowiak.