Do zadań, ?które wydawały się niemożliwe?, zaliczył prezydent Bydgoszczy m.in. utworzenie Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska, odzyskanie Młynów Rothera, wybudowanie szkoły w Fordonie czy inwestycje osiedlowe w ramach budżetu obywatelskiego. Wśród dziesięciu zadań ?niemożliwych? znalazła się też osławiona walka ze szpetotą.
Niełatwo opisać wszystkie bitwy tej kampanii. Prezydent Rafał Bruski krótko opisał główne operacje wojenne: ?Estetyka miasta to priorytet. Ponad 100 kamienic remontowanych bądź wyremontowanych w ramach tzw. nakazów, większe środki na dotacje konserwatorskie i 18 mln zł rocznie na remonty w ramach ADM. Hala Targowa wróciła w ręce miasta, by ożywić tę część Śródmieścia.?
Tyle bajkopisarstwa, teraz rzeczywistość. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który na polecenie prezydenta walczy ze szpetotą, faktycznie wydał ponad 100 decyzji. To jednak wcale nie oznacza ?ponad 100 kamienic remontowanych bądź wyremontowanych w ramach tzw. nakazów.?
Droga od decyzji do remontu bywa długa i wyboista. Inspektor nadzoru walczy ze szpetotą od roku 2014. Jak sam podliczył, do chwili obecnej w wyniku nakazu zostało wyremontowanych 30 budynków, z czego połowa na ulicy Długiej. Aktywnie działa na tym terenie Stowarzyszenie Bydgoska Starówka, które mocno wspierało zwalczanie szpetoty. Poza Długą efekty tej walki są mizerne.
W Bydgoszczy jest kilka tysięcy kamienic. Tylko ADM zarządza prawie dwoma tysiącami budynków mieszkalnych, a działa w Bydgoszczy także kilkadziesiąt innych firm specjalizujących się w zarządzaniu nieruchomościami. Przy kilku tysiącach 30 odnowionych nakazowo kamienic to rezultat raczej skromny.
Mieszkańcy należący do łatwowiernych mogą sądzić że, że powiększająca się liczba wyremontowanych elewacji to zasługa Rafała Bruskiego, który wypowiedział wojnę szpetocie. Takie wrażenie powstaje wskutek polityki informacyjnej służb prezydenta. O nakazowym remoncie tej samej kamienicy bydgoszczanie dowiadują się kilkakrotnie. Najpierw na stronie internetowej miasta ukazuje się informacja, że nakaz został wydany, potem, że rozpoczął się remont nakazowy, potem, że trwa remont nakazowy i w końcu, że skończył się remont nakazowy. Każda publikacja zawiera przypomnienie, że prezydent Rafał Bruski prowadzi walkę ze szpetotą w mieście. A ponieważ wiadomości publikowane na stronie miasta są chętnie wykorzystywane przez bydgoskie media, na podstawie jednej decyzji nakazowej powstaje kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt ?materiałów prasowych?.
Coraz więcej bydgoskich kamienic odzyskuje dawny blask. Tak się dzieje głównie dzięki prywatnym właścicielom i wspólnotom mieszkaniowym. To prawda, że ADM coraz więcej środków przeznacza na inwestycje i remonty, ale ma też dużo więcej pieniędzy, gdyż obecny prezydent lokatorom mieszkań komunalnych zafundował horrendalne podwyżki czynszu. Tak rosły wydatki ADM na remonty i inwestycje:
? 2011 – 3,5 mln zł
? 2012 – 4,9 mln zł
? 2013 – 9,3 mln zł
? 2014 – 8,5 mln zł
? 2015 – 18 mln zł
? 2016 – 18 mln zł
? 2017 – 18,5 mln zł
Ale to nie są kwoty, które ADM poświęca na remonty elewacji. Większość środków idzie na modernizację komunalnych nieruchomości (wyposażenie budynków w sieci centralnego ogrzewania, instalacje gazowe, wydzielenie pomieszczeń sanitarnych, podniesienie standardu technicznego), wymianę instalacji wewnętrznych, remonty dachów, roboty ogólnobudowlane, przyłączenie nieruchomości do kanalizacji deszczowej, podłączenie do sieci gazowej i centralnego ogrzewania, opracowanie niezbędnych dokumentacji projektowych.
Prawdą jest, że rosną stopniowo środki na dotacje na remonty zabytkowych budynków. Ale wnioski dotyczą remontu dachów, elementów konstrukcyjnych budynku, zabytkowych wnętrz, wymiany stolarki i tylko w niewielkiej części odrestaurowania elewacji XIX-wiecznych kamienic.
Od 1990 roku zaczęło się w Bydgoszczy remontowanie elewacji starych kamienic. Przybywało pięknie odnowionych budynków za urzędowania każdego kolejnego prezydenta. A sąsiedztwo odremontowanej kamienicy zachęca kolejnych właścicieli do wzięcia kredytu i przystąpienia do remontu. Doskonale ilustrują tę prawidłowość dzieje Krakowskiej, jednej z najpiękniejszych obecnie ulic naszego miasta. Ćwierć wieku temu wyglądała inaczej. Budynki były potwornie zaniedbane. Wtedy jeden z prywatnych właścicieli odnowił swój dom i zainspirował sąsiadów. W 2010 roku kierownictwo ADM podjęło decyzję, żeby wyremontować fasadę budynku przy Krakowskiej, gdzie miasto ma większość udziałów, żeby nie odstawać od reszty. Rafał Bruski nie był wtedy prezydentem Bydgoszczy.
Z radością odnotowujemy efekty przeprowadzonych prac renowacyjnych. Ale trochę nas śmieszy, kiedy prezydent Bruski stara się wywrzeć na mieszkańcach wrażenie, że zastał Bydgoszcz szpetną, a zostawi ślicznie odnowioną, dzięki skutecznej walce ze szpetotą. Znaj proporcją, mocium panie!