- W prasie było o tym głośno jesienią zeszłego roku – powiedział nam Roman Adrych, kiedy go zapytaliśmy, czym właściwie się zajmuje. Sprawdziliśmy. W Internecie znajduje się artykuł ?Expressu Bydgoskiego?, a w nim informacja, iż ?powołano energetyka miejskiego, który ruga urzędników, że nie gaszą światła w ubikacjach?.
Próby, żeby się dowiedzieć czegoś, więcej spełzły na niczym. Roman Adrych telefonicznie poinformował nas, że będzie dbał o zbilansowanie energii. Kiedy zapytaliśmy, w jaki sposób śledzi przepływy energii w mieście, odparł, że póki co nie może tego robić, gdyż nie posiada odpowiednich narzędzi. Zapewnił jednak, że wystąpi ze stosownym wnioskiem do prezydenta.
Przesłaliśmy do Urzędu Miasta pytanie, z czyjej inicjatywy powstało stanowisko energetyka miejskiego. Anna Strzelczyk-Frydrych z Wydziału Promocji, Komunikacji Społecznej i Obsług Mediów odpowiedziała nam, że celowość jego utworzenia wynika z ?konieczności realizacji? kilku uchwał Rady Miasta Bydgoszczy i wskazała jakich. Zajrzeliśmy do tych uchwał.
Pierwsza powołuje się na prawo energetyczne, które nakłada na gminy obowiązek przygotowania planów zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe. O energetyku miejskim nie ma w niej ani słowa. Druga uchwała dotyczy realizacji celów Protokołu z Kioto i nic nie wspomina o energetyku miejskim. Trzecia natomiast mówi o przystąpieniu Bydgoszczy do realizacji ?Porozumienia między Burmistrzami?. To porozumienie też nie jest związane z obowiązkiem utworzenia stanowiska energetyka miejskiego.
Długo szukaliśmy w kraju jakiegoś urzędu miejskiego, w którym, tak jak w Bydgoszczy, zarządzeniem prezydenta stworzono by jednoosobowe stanowisko energetyka miejskiego. Nie znaleźliśmy żadnego. Tylko w Jaworznie istnieje urzędnik, który pełni funkcję ?inżynier energetyk miejski?. Pracuje na stanowisku inspektora w jednym z referatów Wydziału Gospodarki Komunalnej.
Ale Bydgoszcz to nie jakieś Jaworzno. Tutaj mamy nie tylko miejskiego konserwatora, plastyka, ogrodnika, architekta. Prezydent Rafał Bruski zrealizował swoją zapowiedź wyborczą i utworzył stanowisko inżyniera miejskiego. Po paru miesiącach dorzucił niezapowiedziane stanowisko energetyka miejskiego. Ciekawe, jakie jeszcze stanowiska utworzy do końca kadencji.