Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy zajmuje trzy budynki: główny przy ul. Jagiellońskiej oraz dwa sąsiednie przy ul. Konarskiego, biurowiec i wieżowiec, połączone łącznikiem z budynkiem głównym. W gmachu przy Jagiellońskiej znajdują się m.in. gabinety wojewody, wicewojewody i dyrektora generalnego. Budynki przy Konarskiego zajmują różne wydziały Urzędu Wojewódzkiego.

Kiedy przechodzi się ulicą koło wieżowca, widzi się otwarte okna. To dziwne. Zimą ludzie przecież specjalnie uszczelniają futryny, żeby na zewnątrz nie wydostała się ani odrobina ciepła. Sprawdziliśmy więc, z czego bierze się ten nietypowy dla tej pory roku obyczaj.

- Zemdlałabym z gorąca, gdybym nie miała uchylonego okna – wyznała jedna z urzędniczek. Jej kolega z sąsiedniego pokoju wybrał inne rozwiązanie, gdyż boi się zaziębić korzonki. – Kiedy przychodzę do pracy, rozbieram się, może nie do rosołu, ale prawie, bo na grzbiecie zostawiam tyko cienką koszulę z krótkimi rękawami – relacjonuje urzędnik. Następstwem wykonywania zimą pracy przy otwartych oknach jest permanentny u niektórych pracowników stan przeziębienia.

Zdaniem urzędników, z którymi rozmawialiśmy, temperatura w pomieszczeniach wieżowca dochodzi nawet do 30?C. – To masakra – stwierdzają zgodnie. W budynku głównym jest natomiast przyjemnie ciepło.

Dlaczego pracownicy nie zakręcają kaloryferów, skoro jest im za gorąco? Z tego prostego powodu, że kaloryfery znajdują się za przymocowanymi na stale perforowanymi płytami, więc nie ma do nich dostępu i nie można zainstalować danfosów.

- Drastyczne różnice temperatur w różnych częściach K-PUW nie występują ? poinformował nas Bartłomiej Michałek, rzecznik wojewody. Nie wiemy, co on rozumie przez określenie ?drastyczne?. Nam się wydaje, że jeśli urzędnik, wychodząc z pokoju w wieżowcu, zakłada sweter na cienką koszulkę, bo zamierza się udać do innej części urzędu, to oznacza ni mniej ni więcej, ale właśnie to, że panują drastyczne różnice temperatur. Może fakt, że we wszystkich budynkach: głównym, biurowcu i wieżowcu panują temperatury dodatnie, uznał rzecznik za wystarczający powód do takiego stwierdzenia.

Warte przytoczenia jest wyjaśnienie Bartłomieja Michałka, które nam przysłał, kiedy dociekaliśmy, dlaczego w niektórych miejscach urzędu panują bardzo wysokie temperatury, a w innych wręcz przeciwnie.
?Instalacja centralnego ogrzewania wykonana jest jako jednorurowa, w układzie pierścieniowym na każdej kondygnacji. Instalacja c.o. podzielona jest na dwie strefy. Pracuje w systemie otwartym, zabezpieczona dwoma otwartymi naczyniami wzbiorczymi, zlokalizowanymi pod stropem ostatniej kondygnacji. Instalacja c.o. z rur stalowych łączonych przez spawanie. Rurociągi rozprowadzające nad posadzkami na każdej kondygnacji. Piony instalacji c.o. prowadzone są po wierzchu ścian zewnętrznych, nie izolowane termicznie, bez obudów.?

To oczywiście wszystko tłumaczy.

Tym, z których w urzędzie wyciskane są obecnie siódme poty, przekazujemy pocieszającą informację. – Instalacja do najnowszych nie należy, dlatego też w 2013 r. planowana jest całkowita przebudowa wymiennikowych węzłów centralnego ogrzewania w obiektach KPUW ? powiadomił nas rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego.

PS. Otrzymaliśmy informację, że dzisiaj nie ma tropiku w wieżowcu. Czy to dlatego, że zainteresowaliśmy się tą sprawą?