Porozmawialiśmy z Katarzyną Kułakowską, która przedstawiła się jako osoba z psychicznymi zaburzeniami. – Nie czuję się w gruncie rzeczy dyskryminowana ? powiedziała pani Katarzyna. – Ludzie wiedzący o mojej chorobie, akceptują mnie. Jestem tu po to, żeby rozmawiać o potrzebie porozumienia i akceptacji. Chcę ludziom powiedzieć, że można sobie z chorobą psychiczną poradzić. Trzeba przestrzegać tylko pewnych rzeczy.

O dyskryminacji opowiedział bydgoszczy24 natomiast Dariusz Kędzierski, który uważa, że w Polsce nadal nie akceptuje się odmienności. Na nasze zapytanie, czy środowiska homoseksualne, w imieniu których się wypowiadał, nie nazbyt agresywnie propagują homoseksualizm, odparł, że homoseksualiści domagają się jedynie równego traktowania.

Aldona Lewandowska, która przedstawiła się jako feministka, powiedziała nam: – Ludzie kojarzą feministki z krzykliwą babą, która nie goli nóg! Za podstawowy mankament wzajemnego zrozumienia ludzi, Aldona Lewandowska uznała stereotypy i utrwalone w tradycji role kobiet i mężczyzn. Jednocześnie pani feministka podkreśliła, że nie czuje się w Polsce w sposób rażący dyskryminowana. Narzekała natomiast na trywializację jej poglądów przez ludzi, którzy się z nią nie zgadzają.

Podczas naszego półgodzinnego pobytu w Cafe Pianoli, oprócz ekipy TVB, nie było chętnych do rozmowy z osobami goszczącymi w kawiarni i chcącymi porozmawiać o swoim życiu i niepokojach.