- Rok olimpijski kończymy na sportowo ? powiedział na spotkaniu z medalistami mistrzostw Europy prezydent Rafał Bruski. ? Wioślarstwo przynosi chlubę Bydgoszczy. Cieszę się, że i w kolarstwie pojawiło się światełko w tunelu i ta widowiskowa konkurencja odniosła sukces – dodał włodarz miasta, gratulując osadzie wioślarskiej złotego medalu mistrzostw Europy, a Edycie Jasińskiej srebrnego w kolarstwie.
Edyta Jasińska srebrny medal zdobyła w kolarstwie torowym w wyścigu drużynowym na 3 km (wraz z Katarzyną Pawłowską i Eugenią Bujak) dwa miesiące temu w litewskim Poniewieżu. ? Srebrny medal to mój największy sukces. Mieliśmy nadzieje na kwalifikację olimpijską, ale wcześniej, na zawodach torowych we Włoszech, złamałam rękę, więc przygotowania nie zostały dobrze dopięte – powiedziała Jasińska. – Potem było dużo improwizacji z treningami, ale udało się i jest medal. Już za dwa miesiące mistrzostwa świata na Białorusi i zaczynamy 4-letni cykl do olimpiady w Rio de Janeiro – dodała. Trener zawodniczki Marian Szirocki medalistkę scharakteryzował krótko: – Edyta to niespotykana zawodniczka. Trenuje trzy razy dziennie. Nieraz ja odpuszczam, ona nie odpuści.
Wioślarze “ósemki” przyznali, że start olimpijski im nie wyszedł, ale na mistrzostwach Europy odbili to sobie, zdobywając najwyższy laur. Dzisiaj na spotkaniu mistrzowie żartowali ze sternika, a ten przyznał, że “chyba w Londynie słabiej krzyczałem”. Złoty medal mistrzostw Europy wioślarskiej ?ósemki? zdobyty został drugi raz z rzędu: w 2011 r. mistrzostwo wywalczyli w bułgarskim Płowdiw.
Nagrody wraz z kolarką i wioślarzami odebrali także ich klubowi trenerzy: Marian Szirocki (Emdek) oraz Marian Drażdżewski (Bydgostia) i Andrzej Naglewicz (Zawisza). W spotkaniu uczestniczyli także: prezes RTW Bydgostia Zygfryd Żurawski, wiceprezes CWZS Zawisza Dariusz Bednarek i wiceprezes SSW WKS Zawisza Mirosław Bednarczyk.
Z ambitnych planów na Nowy Rok zwierzył się Zygfryd Żurawski. – W 2013 roku poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko. Musimy być jako klub najlepsi w kraju. Problemem jest tylko brak właściwego sprzętu. Mamy zawodników, którzy są o klasę lepsi od klasy sprzętu, którym dysponują. Mam nadzieję, ze w 2013 r. to się poprawi – powiedział prezes Bydgostii.