Do 12 lipca można składać  w bydgoskim urzędzie miasta „dokumenty aplikacyjne” z dopiskiem na kopercie „Nabór na stanowisko ds. konsultacji społecznych  w Biurze Obsługi Mediów  i Komunikacji Społecznej”.

Ofert pracy jest w Urzędzie Miasta Bydgoszczy  do wyboru do koloru.  Poszukiwana jest na przykład osoba „do organizowania i prowadzenia prac związanych z promocją proekologicznych działań Wydziału Zintegrowanego Rozwoju” (cokolwiek by to miało znaczyć).  Do obsadzenia są dwa stanowiska ds. koordynacji projektów i rewitalizacji w Wydziale Funduszy Europejskich, a w Wydziale Edukacji stanowisko ds. naliczania kosztów dofinansowania kształcenia młodocianych pracowników oraz ewidencji obowiązku szkolnego.  W sumie 13 posad  w ratuszu czeka aktualnie na wynik naboru.

Nas najbardziej zainteresowało stanowisko ds. konsultacji społecznych. Czy utworzenie takiego miejsca pracy było faktycznie niezbędne?  Marta Stachowiak,  rzecznik  prezydenta, wyliczyła, że w ciągu minionych trzech miesięcy odbyły się cztery  konsultacje społeczne. Dotyczyły:

- zagospodarowania Skarpy Północnej w Fordonie

- zagospodarowania terenów wzdłuż rzeki Brdy

- preferowanej metody naliczania stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi;

- koncepcji programowo-przestrzennej dla zadania „Rozbudowa Trasy Wschód-Zachód na odcinku od Węzła Zachodniego do Węzła Wschodniego w Bydgoszczy”.

No tak. Ale pytania dotyczące zagospodarowania Skarpy Północnej w Fordonie i terenów wzdłuż rzeki Brdy ułożyli, a potem udzielone przez mieszkańców odpowiedzi poddali analizie pracownicy Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Spożytkują ten materiał w  sporządzanym  „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Bydgoszczy”. Specjalista ds. konsultacji społecznych zatrudniony w kierowanym przez Michała Sztybla biurze nie jest im do niczego potrzebny.

O konsultacjach na temat, czy stawka za wywóz śmieci powinna zależeć od wielkości mieszkania, lepiej nie wspominać. Zresztą prezydent bezceremonialnie je przerwał i bez konsultacji zaproponował inne rozwiązanie.  Jeśli zaś chodzi o rozwiązania drogowe, to są one na etapie projektowym od lat udostępniane mieszkańcom do wglądu, żeby mogli wnieść swoje uwagi.

No to czym ma się zajmować urzędnik ds. konsultacji społecznych?  - Podczas kolejnego procesu konsultacji społecznych mieszkańcy zdecydują o kolejności budowy basenów - informuje Marta Stachowiak. Faktycznie, prezydent zapowiedział, że w czasie głosowania nad Bydgoskim Budżetem Obywatelskim bydgoszczanie będą mieli możliwość wypowiedzieć się temat basenów osiedlowych. Ale czy do tego jest potrzebne nowe stanowisko w ratuszu?

Zdaniem miejskich decydentów stanowisko jest niezbędne, a urzędnik ds. konsultacji społecznych będzie miał pełne ręce roboty.  Tak wynika z zestawienia, które przekazała nam Marta Stachowiak.

„Stanowisko zakłada następujące obowiązki

- prowadzenie strony internetowej www.bydgoskiekonsultacje.pl
- prowadzenie profilu na portalu społecznościowym
- prowadzenie całości spraw związanych ze wspieraniem i monitorowaniem konsultacji społecznych prowadzonych przez komórki organizacyjne Urzędu Miasta Bydgoszczy/miejskie jednostki organizacyjne
- monitorowanie sposobu prowadzenia konsultacji społecznych przez komórki organizacyjne Urzędu Miasta Bydgoszczy/miejskie jednostki organizacyjne
- przygotowywanie projektów aktów prawnych w sprawach z zakresu zadań realizowanych przez Biuro Komunikacji Społecznej, w tym zarządzeń o konsultacjach,
- współpracę z komórkami organizacyjnymi Urzędu Miasta Bydgoszczy i miejskimi jednostkami organizacyjnymi w zakresie dotyczącym konsultacji społecznych.”

Najbardziej odpowiedzialnym zadaniem będzie z pewnością  „przygotowywanie projektów aktów prawnych w sprawach z zakresu zadań realizowanych przez Biuro Komunikacji Społecznej”.