Dokładnie wtedy, kiedy mieszkańcy naszego miasta zasiadali do wieczerzy wigilijnej, na korytarzu górnego piętra głównego gmachu K-PUW przy ul. Jagiellońskiej pojawiła się woda. Nie było jej mało, ucierpiał cały pion budynku. – Zalaniu uległo dziewięć pomieszczeń i korytarz ? powiadomił nas Bartłomiej Michałek, rzecznik prasowy wojewody.
Woda dostała się do pomieszczeń zajmowanych przez Biuro Finansowo-Inwestycyjne, Biuro Kadrowo-Organizacyjne, Biuro Wojewody, Wydział Finansów i Budżetu oraz Wydział Infrastruktury. Nie ucierpiały zasoby archiwum zakładowego, czego się najbardziej obawiano.
Niektórzy pracownicy K-PUW nie tak wyobrażali sobie Wigilię. Musieli zostawić najbliższych przy zastawionych stołach i w te pędy wracać do urzędu, by osuszać podłogi.
Nie wiadomo, jakie byly koszty usuwania skutków awarii. – Trwa szacowanie strat we współpracy z ubezpieczycielem, wykonawcą i konserwatorem zabytków ? informuje Bartłomiej Michałek.