Kujawsko-pomorski kurator oświaty Marek Gralik zapowiedział, że w roku 2017/2018, roku wprowadzenia reformy w szkolnictwie, zwolnień nauczycieli będzie mniej niż w roku szkolnym 2016/2017.
Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty stwierdził dzisiaj podczas konferencji prasowej, że na początku września nikt nie dysponuje wiarygodnymi danymi dotyczącymi skali zwolnień nauczycieli po wprowadzeniu reformy w polskiej oświacie. Dopiero na przełomie października i listopada będzie można odpowiedzialnie określić stan zatrudnienia w szkołach.
- Publicznie wygłaszam tezę następującą: w tym roku szkolnym 2017/2018 będzie mniej zwolnień, w roku, w którym wprowadzona została reforma niż w roku poprzednim 2016/2017, kiedy reformy nie było - oświadczył Gralik i dodał: - Ja publicznie tę tezę zgłaszam, jak będzie naprawdę, zobaczymy.
Marek Gralik przekonanie swoje opiera na podstawie bezpośrednich kontaktów z samorządowcami. Według kujawsko-pomorskiego kuratora samorządowcy do reformy podeszli niezwykle konstruktywnie. Do dzisiaj jedynie powiat inowrocławski poinformował go, że z wprowadzeniem reformy będzie można wiązać zwolnienie 7 nauczycieli. Marek Gralik podkreślił, że reforma oparta jest m.in. na tym, że w całym systemie oświaty powstanie więcej oddziałów szkolnych. - Mam na przykład już sygnały, że w Toruniu czy Inowrocławiu żaden nauczyciel z powodu reformy pracy nie straci - podkreślił kurator.
Kujawsko-pomorski kurator oświaty poinformował, że wszelkie problemy z niedostarczeniem na czas podręczników będą rozwiązane do końca września. Na 681 szkół podstawowych i 21 samodzielnych gimnazjów w województwie problem z podręcznikami wystąpił w 22 placówkach, w tym w jednej w Bydgoszczy: w Zespole Szkół nr 29. - Wydawnictwa niewłaściwie oszacowały liczbę potrzebnych podręczników. Trwają dodruki i do końca września problem będzie rozwiązany - zapewnił Gralik.