Kiedy zaczął się rozszerzać bunt samorządów w związku z regulacjami narzuconymi przez ustawę śmieciową, postanowiliśmy się dowiedzieć, czy Bydgoszcz zamierza się dołączyć do protestu. Dwa tygodnie temu zapytaliśmy o to Grażynę Ciemniak.

- Kwestionowane przez Inowrocław przepisy nie są istotne z punktu widzenia Bydgoszczy, ponieważ dotyczą zlecania własnemu podmiotowi usług. W Bydgoszczy nie ma takiej sytuacji ? stwierdziła odpowiedzialna za ochronę środowiska wiceprezydent naszego miasta .

W czym rzecz? Prezydent Inowrocławia, Ryszard Brejza, uznał, że gmina, jeśli dysponuje własnymi spółkami, które są w stanie realizować zadania związane z odbiorem i zagospodarowaniem śmieci, w ogóle nie powinna robić przetargów, do których obliguje je ustawa. Ryszard Brejza nie poprzestał na tej konstatacji. Wysłał do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Jak nas poinformował Karol Adamski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Inowrocławia, prezydent Brejza zwrócił się także do premiera Tuska z prośbą o pilną interwencję.
?Wydaje mi się, iż przyjęcie upowszechnianego przez niektórych polityków i dziennikarzy przekonania, iż wójt, burmistrz, prezydent muszą przeprowadzić przetarg na odbiór odpadów lub też na odbieranie i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli jest błędne. Uważam, że obowiązek zorganizowania przetargu spoczywa jedynie na gminach, które nie posiadają spółek powołanych w celu realizacji tego zadania? – napisał w liście do Donalda Tuska.

Prezydent Inowrocławia przywołał w swoim liście orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, dotyczące tzw. zamówień in-house, jasno potwierdzające zasadność jego stanowiska.

?W związku z powyższym, liczymy na interwencję Pana Premiera, gdyż jest jeszcze ku temu czas. Polskie instytucje i organy władzy nie mogą niczym struś chować głowę w piasek, unikając dokonania analizy prawnej obowiązującego w Polsce systemu zagospodarowania odpadów z systemem unijnym i wydania jednoznacznej interpretacji bez narażenia Polski na zarzut łamania prawa lub nas samorządowców stawiania pod pręgierzem opinii publicznej, jako tych nieznających prawa? ? zakończył swój list prezydent Brejza.

Poparło jego stanowisko bardzo wiele samorządów, ?Gazeta Wyborcza? wyliczyła, że ponad 1000 gmin w Polsce. W miniony piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Daje ona gminom dużą elastyczność w ustalaniu stawek opłat za odbiór i utylizację śmieci. Może być ona obecnie bardziej zróżnicowana. Posłowie nie zgodzili się jednak (głosami klubów PO, PSL oraz znacznej większości RP) na umożliwieniu gminom bezprzetargowego zlecania wywozu śmieci przedsiębiorstwom komunalnym.

To zmartwiło wiele samorządów, ale nie Bydgoszcz. Zdaniem wiceprezydent Ciemniak, naszego miasta ta sprawa nie dotyczy, bo w Bydgoszczy jest inna sytuacja niż na przykład w Inowrocławiu. W tamtym mieście istnieje spółka komunalna, zajmująca się wywozem śmieci, a w naszym nie ma takiego podmiotu.

Jak to nie ma?! A ProNatura to pies? To przecież spółka komunalna, bo 100 % udziałów posiada w niej gmina Bydgoszcz.

- Spółka zajmuje się sprzątaniem ulic, jest zarządcą wysypiska, a wkrótce także spalarni, której budowa niedługo się rozpocznie. I tym będzie się zajmować także po wprowadzeniu nowych przepisów. Nie ma potrzeby, żeby stawała do przetargu, bo te organizowane będą na odbiór odpadów ? wyjaśniła na łamach ?GW? Grażyna Ciemniak, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Zajrzeliśmy do Biuletynu Informacji Publicznej, gdzie znajduje się informacja, że celem spółki jest realizacja zadań własnych gminy w zakresie gospodarki odpadami, utrzymanie czystości i porządku w gminie oraz ochrona środowiska. A przedmiotem jej działalności jest m.in. zbieranie odpadów i związana z tym działalność usługowa.

Na swojej stronie internetowej ProNatura reklamuje się, że świadczy usługi na najwyższym poziomie i w konkurencyjnych cenach. Chodzi o wywożenie śmieci.

- ProNatura świadczy usługi odbioru odpadów od nieco ponad 3 lat. Aktualnie posiadamy około 5% udziału w bydgoskim rynku. Tylko w ubiegłym roku udało się nam pozyskać blisko 750 nowych klientów. Oferowane przez nas ceny należą do najniższych w mieście. Miesięczny koszt odbioru odpadów z domku jednorodzinnego wynosi od 26,23 zł brutto ? poinformował nas Marcin Janczylik, rzecznik prasowy spółki .

Wiceprezydent Bydgoszczy nie wie, że Pro Natura zajmuje się wywożeniem śmieci? Bydgoszcz, tak samo, jak Inowrocław, posiada spółkę komunalną, na dodatek konkurencyjną cenowo wobec innych firm zajmujących się odbiorem odpadów.

Marcin Janczylik nie chciał nam zdradzić, czy ProNatura zamierza wykorzystać ten atut.
- O tym, czy spółka ProNatura weźmie udział w przetargu na odbiór odpadów w poszczególnych rejonach Bydgoszcz, przekonamy się podczas otwarcia ofert ? odpowiedział wymijająco.

Wydaje nam się jednak, że znamy odpowiedź na to pytanie. Pół roku temu opublikowaliśmy tekst ?ProNatura? ruszyła na podbój likwidowanego rynku?. Wkrótce miała wejść życie ustawa śmieciowa, zgodnie z którą mieszkańcy nie będą mieli nic do gadania w sprawie wyboru firmy, która zajmie się wywożeniem śmieci. Tymczasem ProNatura zaczęła z rozmachem prowadzić kampanię reklamującą swoje usługi.

Po co się reklamować, skoro o wszystkim miały wkrótce decydować przetargi? Pojawiły się pogłoski, że spółka komunalna dostała polecenie przeprowadzenia kosztownej akcji promocyjnej, żeby dać zarobić firmie zajmującej się reklamami, która przysłużyła się w kampanii wyborczej kandydatowi na prezydenta miasta z ramienia PO. My natomiast sądzimy, że ProNatura budowała grunt pod dobry start do przetargów.

Tylko dlaczego nic o tym nie wie wiceprezydent Grażyna Ciemniak?