Zaciekawiło nas, dlaczego w oświadczeniu majątkowym złożonym przez Marię Wasiak niewypełniona została rubryka dotycząca dochodów. Trudno przypuszczać, że funkcję ministra infrastruktury i rozwoju w rządzie Ewy Kopacz pełniła społecznie, nie pobierając wynagrodzenia.
- Przepisy ustawy o samorządzie gminnym nie określają, na jaki dzień trzeba ocenić majątek w pierwszym oświadczeniu majątkowym. W przypadku oświadczeń rocznych przepis wyraźnie nakazuje opisać stan majątku na 31 grudnia poprzedniego roku. Skoro w stosunku do pierwszego oświadczenia brak podobnej regulacji, to stan majątku powinien być opisany na dzień złożenia oświadczenia. Jeżeli chodzi o dochody, to nie ma innego logicznego wyjścia, niż podanie dochodów od początku roku kalendarzowego do dnia składania oświadczenia. Nie ma podstaw do podawania dochodów z poprzedniego roku kalendarzowego – wyjaśnia Anna Strzelczyk-Frydrych z ratuszowego Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej.
Odmiennego zdania były najwyraźniej inne osoby, których oświadczenia majątkowe znajdują się na stronie miasta. Dla przykładu, Michał Buzalski objął funkcję prezesa spółki Tramwaj Fordon 30 stycznia 2015 roku. Zgodnie z ratuszową wykładnią powinien podać wyłącznie dochody, które uzyskał od początku roku kalendarzowego, czyli w styczniu. Tymczasem podał co do grosza wszystkie dochody z 2014 roku, nawet umowę zlecenia na kwotę 369 zł.
W kwestionariuszu, który się wypełnia składając oświadczenie majątkowe, rubryki dotyczące własnej działalności gospodarczej, pracy w spółkach handlowych, spółdzielniach i fundacjach kończą się słowami: ?z tego tytułu osiągnąłem (nęłam) w roku ubiegłym dochód w wysokości?. Wydaje się oczywistym, że w tym samym zakresie powinny być ujawnione także zarobki w firmach i urzędach, np. w ministerstwie.
Teresa Piotrowska musiała jako parlamentarzystka złożyć coroczne oświadczenie majątkowe. Wiemy więc, że w minionym roku jako minister spraw wewnętrznych zarobiła 205 tys. zł. Dlaczego Maria Wasiak nie chce ujawnić swojego zeszłorocznego wynagrodzenia? Pensja minister infrastruktury i rozwoju była tak wysoka, że lepiej, by się ludzie nie dowiedzieli?