Na zdjęciach z ostatniej konferencji prasowej wicewojewoda Józef Ramlau wygląda całkiem inaczej niż na poprzednio publikowanych fotografiach. Wcześniej sprawiał wrażenie swojego chłopa. Nie był sztywniakiem, chyba nie chciał uchodzić za oficjela. W trakcie uroczystości zamiast słuchać cudzych przemówień przenosił się myślami w inne miejsca. Do fryzury też nie przywiązywał szczególnej wagi.
Tego Ramlaua już nie ma. Wicewojewoda jest obecnie bardzo krótko ostrzyżony. Przy pośle Ardanowskim wygląda na intelektualistę. Zaczyna być podobny do wicemarszałka Ostrowskiego. Widać, że poddaje wypowiadane przez toruńskiego parlamentarzystę słowa wnikliwej analizie. Do jakich mógł dojść wniosków, słuchając Ardanowskiego? To chyba oczywiste. Stwierdził, że milczenie jest złotem. Nie ma innej opcji.