Nowa lista leków refundowanych weszła w życie 1 stycznia 2017 roku. W porównaniu do dotychczas obowiązującej uzupełniono ją o 84 nowe produkty lecznicze. Jak to zwykle bywa w takich razach, jedni się z nowej listy cieszą, inni ją krytykują. To zależy od tego, na co kto się leczy.

Bezpłatny jest obecnie dostęp do leku przedłużającego życie osobom, którzy cierpią na raka trzustki. Najbardziej ze wszystkich staniał lek przeciwgrzybiczny stosowany w leczeniu onkologicznym. Chorzy na idiopatyczne włóknienie płuc zyskali wreszcie dzięki refundacji dostęp do nowoczesnej terapii, która nie tylko ratuje życie, ale również je wydłuża. Dotychczas pacjenci wydawali na leczenie 6-9 tys. złotych miesięcznie. Natomiast mocno zdrożały dwa leki stosowane wspomagająco przy chemioterapii.

Pełna lista leków refundowanych znajduje się na stronie Ministerstwa Zdrowia: TUTAJ

Bardziej niż z zeszłorocznej listy zadowoleni powinni być seniorzy. Liczba pozycji na liście obowiązującej od 1 stycznia wynosi teraz 1167 nazw produktów leczniczych. W nowym wykazie leków dostępnych bezpłatnie dla pacjentów po 75 roku życia znalazły się m.in. specyfiki stosowane w leczeniu choroby Parkinsona, cukrzycy i obturacyjnej choroby płuc.
Z budżetu państwa w 2017 roku na leki w ramach programu 75 plus pójdzie ok. 564 mln zł.

Więcej niż w zeszłym roku przeznaczono też środków na leczenie. Jak nas poinformowała Barbara Nawrocka, rzecznik oddziału NFZ w Bydgoszczy, w 2017 roku kwota przeznaczona na świadczenia zdrowotne powiększy się w naszym województwie o 181,3 mln zł i wyniesie 3 mld 869 mln 969 tys. zł. Z tej kwoty ponad 55 mln zł przeznaczy NFZ na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych.

W zeszłym roku Poczta Polska tłumaczyła podwyżkę opłat spadkiem o ponad 10 proc. liczby nadawanych listów. Ponieważ wysyłamy coraz mniej papierowych listów, spadają dochody spółki, a ona musi przecież utrzymywać na terenie kraju rozległą sieć placówek pocztowych, więc trzeba było podnieść ceny za usługi. Tym razem kierownictwo Poczty Polskiej przypomniało, że spółka musi także ponosić koszty utrzymania skrzynek na listy oraz zatrudniania odpowiedniej liczby pracowników.

Obecnie opłata za list krajowy nie cięższy niż 350 g wynosi 2 zł. ?Planowane od lutego 2017 roku zmiany cen będą wahały się w granicach do kilkudziesięciu groszy? – czytamy w komunikacie Poczty Polskiej.