- Prosimy media o zajęcie się tym tematem ? napisał Jan Świątek, prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ogrodów Działkowych z siedzibą w Bydgoszczy. Tematem tym jest nowa ustawa o ogrodach działkowych, która musi zostać uchwalona w tym roku w związku z werdyktem Trybunału Konstytucyjnego. Dotychczasową ustawę TK uznał za sprzeczną z polską konstytucją.

Prośba prezesa Jana Świątka wydała się nam początkowo zbyteczna. Media doniosły przecież, że powstał obywatelski projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Informują także o tym, że trwa zbiórka podpisów, których znalazło się pod tym projektem już ponad 800 tysięcy.

Okazało się, iż działkowicze, którzy w 2002 roku zainicjowali bunt przeciw monopolowi PZD, obawiają się tego projektu. Przyjrzeliśmy się sprawie i już wiemy, dlaczego budzi najgorsze obawy.

W październiku 2012 r. powołany został Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych. W jego skład weszło 15 osób. Kto? Nie wiadomo. Enigmatyczny komunikat informował jedynie, że osoby te reprezentują interesy działkowców, ogrodów i polskiego ogrodnictwa działkowego. Znane jest tylko jedno nazwisko, pełnomocnika komitetu. Nazywa się Bartłomiej Piech. Czym się zajmuje? Jest radcą prawnym Polskiego Związku Działkowców. Siedziba komitetu znajduje się w Warszawie przy ul. Bobrowieckiej 1, w budynku zajmowanym przez władze PZD.

?Dziennik Gazeta Prawna? ujawnił, że SLD zamierza przygotować projekt ustawy o ogrodach działkowych. ? Ale żeby nikt nie zarzucał, że jest to projekt tylko jednej partii, to będziemy proponowali, aby był to projekt obywatelski, pod którym podpisze się kilkaset tysięcy działkowców ? powiedział dziennikarzowi tej gazety poseł Dariusz Joński, rzecznik SLD.

- Niejednokrotnie pomagaliśmy działkowcom, najczęściej skutecznie. I teraz też wykonamy jeszcze jedną misję. Postaramy się złożyć, jak najszybciej projekt nowej ustawy, która będzie pozbawiona mankamentów, które zauważył TK, ale zachowa ducha i idee ogrodów działkowych – obiecał szef SLD, Leszek Miller, podczas spotkania z działkowiczami w Rzeszowie.

Duch został zachowany. Jeszcze jak! Obywatelski projekt przewiduje, że Polski Związek Działkowców przekształci się w ogólnopolskie stowarzyszenie ogrodowe, a wszystkie ROD należące dzisiaj do PZD, staną się z mocy ustawy terenowymi jednostkami organizacyjnymi stowarzyszenia ogrodowego PZD.

W zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zaangażowani zostali wszyscy funkcyjni działacze PZD. Barbara Kokot, szefowa okręgu bydgoskiego, osobiście jeździła na spotkania z prezesami ogrodów w powiatach, żeby ich zachęcać do wzmożonego wysiłku.

Rezultatem ogólnopolskiej mobilizacji jest duża liczba zebranych podpisów. Złożyli je również zwykli działkowicze, którym wmówiono, że jedynie ta ustawa uratuje dalsze istnienie ogrodów działkowych w Polsce. Samorządy rzekomo tylko czekają na to, żeby przejąć te tereny. A przecież Trybunał Konstytucyjny nie uchylił artykułu ustawy mówiącego o tym, że jeżeli będzie likwidowany ogród działkowy, to trzeba zaproponować tereny zastępcze. 24 z 50 artykułów ustawy, które zostały uznane za niekonstytucyjne, dotyczą wyłącznie Polskiego Związku Działkowców.

Co najistotniejsze w tej sprawie, stowarzyszenie ogrodowe PZD, którego powołanie do życia zakłada projekt obywatelski, byłoby następcą prawnym dzisiejszego związku i z mocy ustawy grunty ogrodów nadal byłyby w jego wyłącznym użytkowaniu.

Aż się ciśnie na usta, że tak dużo musi się zmienić, żeby się nic nie zmieniło. Oczywiście, żeby nie łamać konstytucji PZD nie będzie już formalnie monopolistą. Dwa lata po wejściu z życie nowej ustawy działkowicze, którzy nie chcą należeć do PZD, będą mogli założyć własne stowarzyszenie. Ale tylko wtedy, jeśli koleżeństwo wyrazi zgodę. Uchwała o powołaniu odrębnego stowarzyszenia wymagać będzie uzyskania bezwzględnej większości głosów podczas walnego zebrania, przy obecności co najmniej połowy liczby członków z danego ROD.

- Apelujemy do poszczególnych partii politycznych, aby tym razem skorzystano z historycznego wyroku TK i przywrócono wolność i własność gruntów umęczonym polskim działkowiczom i aby partie polityczne nie uległy krzykom i wrzaskom peerelowskiego tworu, który aż wstyd bierze, że istniał aż do wyroku TK – oświadczył Jan Świątek.

Ogólnopolskie Towarzystwo Ogrodów Działkowych, którym kieruje, przygotowało we współpracy z innymi buntownikami, własną propozycję projektu ustawy. Grunty ogrodowe nie mają być przekazane stowarzyszeniu, ale działkowiczom, za 5% wartości. Posiadaliby oni wtedy pełnię praw właścicielskich, mieli możliwość sprzedaży działki bez pytania kogokolwiek o zgodę czy zapisania jej w spadku.

Ten projekt powstał z udziałem Józefa Kaszewskiego, członka OTOD, Marka Kowalskiego ze Stowarzyszenia Ogrodów Działkowych ?SIDOD? w Olsztynie oraz Wiesława Czaplickiego ze Stowarzyszenie Ogrodów Działkowych Region Ostrołęka.

- Czas zmienić peerelowskie nazewnictwo: ?działkowiec? na działkowicz ? stwierdzili autorzy projektu ustawy o ogrodach działkowych.

Natomiast Eugeniusz Kondracki, prezes PZD od zawsze, w najnowszym numerze ?Biuletynu Informacyjnego? związku przekazał następujące życzenia:

?Miniony rok przyniósł wiele zmian i niespodziewanych zagrożeń. Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie ruchowi działkowemu poprawę tej trudnej sytuacji. Nie będzie to jednak możliwe bez mobilizacji i wytężonej pracy na rzecz wspólnego dobra i zagwarantowania praw ogrodom i działkowcom, poprzez obywatelski projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Życzę Państwu, by wbrew piętrzącym się trudnościom starczyło nam wytrwałości i sił, do tej trudnej walki, która wciąż jeszcze przed nami.?